Wojny Handlowe Listopad 2025

Wojny Handlowe Listopad 2025

Janusz Piechociński janusz@piechocinski.pl

Piechociński Consulting 

1 listopada

Biały Dom opublikował „arkusz informacyjny” ze spotkania Trumpa z Xi. W dokumencie stwierdzono, że Chiny będą odtąd wydawać ogólne licencje na eksport metali ziem rzadkich i innych surowców krytycznych „na korzyść amerykańskich użytkowników końcowych i ich dostawców na całym świecie”.

Bank of America uważa, że są jednoznaczne dowody wyższych cen płaconych przez konsumentów z powodu ceł. Szacuje, że zwiększyły one o 0,3-0,5 pkt procentowego bazową inflację cen konsumpcji. Ekonomiści banku uważają, że na konsumentów spadnie 50-70 proc. całkowitego kosztu ceł.

Goldman Sach uważa, że ponad połowa kosztu ceł wprowadzonych przez prezydenta Donalda Trumpa obciąży konsumentów.
Lending Tree oszacował, że zakładając utrzymanie wydatków Amerykanów w sezonie świątecznym na poziomie z ubiegłego roku, dodatkowy koszt wynikający z ceł, przeniesiony na konsumentów, może wynieść 28,6 mld USD, a na firmy 12 mld USD. Oznacza to, że przeciętny Amerykanin będzie musiał tylko z powodu ceł wydać o ok. 132 USD więcej niż rok wcześniej i głównie będzie dotyczyć to zakupów sprzętu elektronicznego, odzieży i akcesoriów. To oznacza, że więcej Amerykanów będzie musiało powiększyć dług na karcie kredytowej czy z tytułu pożyczki aby móc pokryć wydatki.
Lending Tree: podczas sezonu świątecznego w ubiegłym roku amerykańscy konsumenci wydali łącznie 377,7 mld USD na importowane dobra. Aż 88 proc. odzieży i akcesoriów pochodziło z importu oraz 69 proc. elektroniki.

1 listopada

Ministerstwo Handlu Chin poinformowało, że niewłaściwa ingerencja rządu holenderskiego w wewnętrzne sprawy korporacyjne doprowadziła do trwającego chaosu w globalnych łańcuchach przemysłowych i dostaw. Chiny apelują do Holandii o podjęcie konkretnych działań na rzecz przywrócenia stabilności globalnego łańcucha dostaw półprzewodników.

Produkt krajowy brutto Japonii zmniejszył się w okresie lipiec–wrzesień 2025 r. o 1,8 proc., po skorygowanym wzroście o 2,3 proc. w poprzednim kwartale. Jednocześnie wynik okazał się nieco lepszy od prognoz ekonomistów, którzy oczekiwali spadku rzędu 2,5 proc.

Głównym hamulcowym koniunktury był eksport. Wprowadzone przez Stany Zjednoczone cła znacząco ograniczyły opłacalność sprzedaży zagranicznej, powodując spadek wolumenów dostaw, zwłaszcza w sektorze motoryzacyjnym. Producenci aut starali się łagodzić skutki taryf, obniżając ceny, jednak nie zdołali utrzymać wcześniejszego tempa wzrostu.

W efekcie tzw. czysty popyt zewnętrzny – eksport pomniejszony o import – obniżył wzrost gospodarczy o 0,2 punktu procentowego. Dla porównania w poprzednim kwartale jego wkład był dodatni i wyniósł 0,2 punktu.

USA i Japonia we wrześniu sfinalizowały umowę handlową, która wprowadziła 15-proc. podstawowe cło na niemal cały japoński import. To znacząca korekta względem wcześniejszych stawek wynoszących 27,5 proc. dla samochodów i 25 proc. dla większości innych towarów, lecz wciąż mocno odczuwalna dla eksporterów.

Ekonomiści podkreślają, że choć Japonia technicznie wpadła w recesję, jej skala jest mniejsza, niż wcześniej zakładano. Jak wskazują eksperci spadek PKB w dużej mierze wynikał z „jednorazowych czynników”, takich jak opóźnienia w inwestycjach mieszkaniowych. Nowe przepisy dotyczące efektywności energetycznej spowolniły realizację wielu projektów po wejściu w życie regulacji w kwietniu.

Konsumpcja prywatna – odpowiadająca za ponad połowę japońskiego PKB – zwiększyła się w trzecim kwartale o 0,1 proc., zgodnie z oczekiwaniami rynku. To jednak wyraźne spowolnienie względem wzrostu o 0,4 proc. w drugim kwartale. Gospodarstwa domowe ograniczały wydatki pod wpływem wysokich kosztów żywności i utrzymania.

Pozytywnie zaskoczyły natomiast inwestycje przedsiębiorstw, które wzrosły o 1 proc. przy prognozach na poziomie 0,3 proc.

W odpowiedzi na spowolnienie gospodarcze oraz rosnące koszty życia japoński rząd pracuje nad pakietem wsparcia dla gospodarstw domowych. Minister finansów Satsuki Katayama zapowiedziała, że jego wartość przekroczy 17 bilionów jenów, czyli niemal 110 miliardów dolarów.

3 listopada

Globalny handel wytrzymuje zawirowania związane z cłami; w pierwszej połowie 2025 r. światowy handel rozwijał się szybciej niż w jakimkolwiek półroczu od 2010 r., z wyjątkiem odbicia po pandemii – wynika z raportu przygotowanego przez DHL i NYU Stern.

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że zgodnie z prognozami globalny handel będzie nadal się rozwijał – w ich ocenie średnioroczny wzrost wolumenu handlu światowego będzie na poziomie 2,5 proc. w latach 2025–2029. Zdaniem autorów jednym z powodów, dla których handel może nadal rosnąć nawet pomimo podwyżek ceł przez Stany Zjednoczone jest fakt, że w 2024 r. tylko 13 proc. światowego importu towarów trafiło do USA, a 9 proc. eksportu stamtąd pochodziło.

Zgodnie z raportem, w pierwszej połowie 2025 roku handel międzynarodowy rósł szybciej niż w jakimkolwiek półroczu od 2010 roku – z wyjątkiem odbicia po pandemii. Import do USA gwałtownie wzrósł na początku 2025 roku, gdy kupujący przyspieszali zakupy, aby zdążyć przed podwyżkami taryf. Chiny w pełni zrekompensowały spadek eksportu do Stanów Zjednoczonych zwiększonymi dostawami do regionu ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej), jednocześnie znacznie zwiększając eksport do Afryki, UE i innych rynków.

Nawet po przejściu fali zakupów w Stanach Zjednoczonych, globalny wolumen handlu pozostał powyżej poziomu z poprzedniego roku. Także polski handel towarowy wykazuje dużą odporność na globalne kryzysy. Po spadkach w 2009 i 2020 roku prognozy na lata 2025–2030 wskazują na stabilny, umiarkowany wzrost. To sygnał, że Polska umacnia swoją pozycję jako ważny gracz w europejskiej wymianie handlowej.

W ocenie autorów raportu, pomimo że 2024 r. przyniósł największą liczbę aktywnych konfliktów na świecie od czasów II wojny światowej, nie odnotowano poważnego podziału światowej gospodarki na rywalizujące bloki geopolityczne. „Choć bezpośrednie więzi handlowe między USA a Chinami nadal słabną, a Rosja pozostaje w dużej mierze odłączona od gospodarek sprzymierzonych z Zachodem, to świat jako całość nie dokonał zasadniczego przeorientowania swoich powiązań biznesowych wzdłuż linii geopolitycznych – przynajmniej na razie” – dodano.

Raport wykazał, że w 2025 roku średnia odległość w handlu towarowym Polski wzrosła tylko minimalnie względem 2024 roku. „Handel nie staje się bardziej regionalny. Wręcz przeciwnie – średnia odległość, jaką pokonują towary w handlu międzynarodowym, wzrosła w pierwszej połowie 2025 roku do nowego rekordu wynoszącego około 5 tys. kilometrów. Udział handlu wewnątrz głównych regionów świata spadł do rekordowo niskiego poziomu 51 proc. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne typu greenfield również stały się mniej regionalne, podczas gdy aktywność w zakresie międzynarodowych fuzji i przejęć utrzymała stabilny poziom regionalizacji” – podsumowali autorzy.

3 listopada

Chiny zawieszają kontrole eksportu pierwiastków ziem rzadkich wobec UE

Rozmowy wysokiego szczebla między Brukselą a Pekinem przyniosły przełom w handlu surowcami strategicznymi. Europejscy urzędnicy liczą, że tymczasowe złagodzenie chińskich ograniczeń eksportowych pozwoli złagodzić napięcia w sektorze technologii i energetyki. Chiny potwierdziły, że zawieszenie październikowych kontroli eksportu pierwiastków ziem rzadkich obejmuje również Unię Europejską. Informację przekazał Komisarz UE ds. Handlu Maroš Šefčovič po rozmowach z przedstawicielami chińskiego Ministerstwa Handlu.

„Chiny potwierdziły, że zawieszenie październikowych kontroli eksportu dotyczy UE. Obie strony potwierdziły zaangażowanie w dalszy dialog nad usprawnieniem wdrażania polityki kontroli eksportu” – napisał Šefčovič na platformie X.

Decyzja Pekinu o rocznym zawieszeniu nowych ograniczeń zapadła po spotkaniu prezydenta Chin Xi Jinpinga z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W jego wyniku Chiny zgodziły się czasowo wstrzymać restrykcje dotyczące eksportu pierwiastków ziem rzadkich i udzielać ogólnych licencji na surowce takie jak gal, german, antymon czy grafit. Dla Unii Europejskiej, która importuje z Chin blisko 99 proc. tych surowców, jest to znaczące odciążenie. Ostatnie ograniczenia Pekinu wywołały gwałtowne wzrosty cen i opóźnienia w łańcuchach dostaw, szczególnie w sektorach technologii czystej energii, elektroniki i obronności.

3 listopada

Trump o cłach. „Chiny chcą rozmawiać”

Administracja Donalda Trumpa zmierzy się w Sądzie Najwyższym USA z małymi firmami i grupą stanów, które twierdzą, że większość wprowadzonych przez prezydenta ceł jest nielegalna i powinna zostać zniesiona. Jeśli sąd przyzna im rację, strategia handlowa Trumpa ulegnie zmianie, a rząd prawdopodobnie będzie musiał zwrócić część miliardów dolarów zebranych w ramach ceł.

Sąd Najwyższy rozpatrzy apelację administracji Trumpa po tym, jak sądy niższej instancji orzekły, że republikański prezydent przekroczył swoje uprawnienia, nakładając szeroko zakrojone cła na mocy federalnej ustawy przeznaczonej na sytuacje nadzwyczajne. Ostateczna decyzja sędziów zapadnie po miesiącach analizowania argumentów i omawiania meritum sprawy. Trump ostrzegał, że przegrana ograniczyłaby mu możliwości negocjacji handlowych i zagroziłaby bezpieczeństwu narodowemu.

3 listopada

Doug Burgum, minister zasobów wewnętrznych USA, poinformował, że Stany Zjednoczone utworzyły klub umożliwiający państwom dostęp do handlu i przetwarzania metali ziem rzadkich, niezbędnych w wielu branżach nowoczesnych technologii.

Zapraszamy wszystkie zainteresowane państwa do dołączenia do nas – oświadczył Burgum podczas odbywającej się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich międzynarodowej konferencji energetycznej ADIPEC. Nie podał szczegółów.

3 listopada

Spory spadek eksportu węgla ze Stanów Zjednoczonych.

Wysiłki prezydenta Donalda Trumpa mające na celu wsparcie amerykańskiego przemysłu węglowego hamuje spadająca sprzedaż tego surowca za granicę.

Chiny zaprzestały importu amerykańskiego węgla.

Przyczyniło się to do 14-procentowego spadku eksportu amerykańskiego węgla w tym roku.

Donald Trump łagodzi regulacje dotyczące węgla. Jak wskazują tamtejsze media, administracja obniżyła również stawki opłat licencyjnych za wydobycie węgla na terenach federalnych, a we wrześniu zobowiązała się przeznaczyć 625 milionów dolarów na wzmocnienie wytwarzania energii z węgla.

W tym poprzez ponowne uruchomienie lub modernizację elektrowni węglowych w obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną ze strony sztucznej inteligencji i centrów danych. W tym roku produkcja węgla w USA wzrosła o około 6 proc. głównie z powodu wyższych cen gazu ziemnego.

Tymczasem eksport węgla spadł o 14 proc. od stycznia do września 2025 roku w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Wpływ na tę sytuację miała między innymi rezygnacja Chin z importu amerykańskiego węgla.

Stany Zjednoczone eksportują około jednej piątej wydobywanego węgla. Trafia on między innymi na rynki: Indii, Japonii, Brazylii i Korei Południowej. Chiny wywarły wpływ na ogólny eksport węgla z USA, wstrzymując od kwietnia import tego surowca. Niemal trzy czwarte amerykańskiego węgla eksportowanego do Chin w zeszłym roku stanowił węgiel metalurgiczny wykorzystywany do produkcji stali. Pozostałą część stanowił węgiel energetyczny.

Niemiecki producent samochodów Audi ponownie obniżył prognozę rentowności w tym roku. Główną tego przyczyną jest negatywny wpływ amerykańskich ceł.

Prognoza marży operacyjnej na ten rok została obniżona z 5-7 proc. do 4-6 proc. Audi potwierdziło swoją całoroczną prognozę przychodów na poziomie 65-70 mld euro. W lipcu tego roku koncern obniżył prognozę marży operacyjnej z 7-9 proc. do 5-7 proc. W komunikacie prasowym spółki zaznaczono, że najnowsze prognozy opierają się na założeniu, że dostęp do komponentów półprzewodnikowych pozostanie stabilny.

Wcześniej Mercedes-Benz, ostrzegał, że sytuacja wokół dostawcy chipów Nexperia wpływa na cały przemysł motoryzacyjny. Nexperia, należąca do chińskiego Wingtech Technology Co., została w tym miesiącu przejęta przez holenderski rząd.

Przychody producenta samochodów w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku wzrosły o 4,6 proc. do 48,4 mld euro, zysk operacyjny zmniejszył się o 25,5 proc. do 1,6 mld euro, a marża operacyjna zmniejszyła się do 3,2 proc. z 4,5 proc. Dostawy samochodów Audi, Bentleya i Lamborghini spadły od stycznia do września o 4,8 proc. do 1,191 miliona sztuk. Sprzedaż pojazdów elektrycznych Audi wzrosła w tym okresie o 41 proc., do 163 000 sztuk.

3 listopada

Przyjęte podczas czwartego plenum XX Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin „Rekomendacje KC KPCh dla opracowania 15. planu pięcioletniego na rzecz rozwoju gospodarczego i społecznego” wyznaczają strategiczne kierunki rozwoju Chin na lata 2026–2030. Rekomendacje obejmują m.in. wysokojakościowy rozwój, samowystarczalność technologiczną, modernizację gospodarki oraz wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego. Ostateczna wersja planu ma zostać przedstawiona podczas marcowej sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych w 2026 r., gdzie prawdopodobnie pojawią się także wskaźniki ilościowe.

3 listopada

Stany Zjednoczone i Chiny uzgodniły roczne zawieszenie opłat portowych — impuls dla stabilizacji transportu intermodalnego

Zgodnie z komunikatem obu stron, wstrzymane zostaną opłaty portowe wprowadzone w 2025 r. w ramach wzajemnych środków odwetowych. Mechanizm miał chronić krajowe interesy w sektorze żeglugi i przemysłu stoczniowego, jednak jego skutkiem ubocznym była dezorganizacja łańcuchów dostaw i presja na koszty przewoźników morskich oraz operatorów terminali przeładunkowych.

Na mocy zawartego układu, od 1 grudnia 2025 r. do 30 listopada 2026 r. nie będą pobierane dodatkowe opłaty portowe wobec jednostek zarejestrowanych lub powiązanych z USA i Chinami.

To oznacza dla rynku m.in.:

stabilizację stawek frachtowych,

lepszą przewidywalność terminów dostaw,

odblokowanie części ładunków intermodalnych, które wcześniej kierowano na trasy alternatywne.

4 listopada

19. posiedzenie Chińsko-Polskiego Wspólnego Komitetu ds. Współpracy Gospodarczej odbyło się w Pekinie. Wiceminister handlu Chin i zastępca przedstawiciela Chin ds. handlu międzynarodowego Ling Ji wspólnie byli gospodarzami 19. posiedzenia Wspólnego Komitetu ds. Współpracy Gospodarczej Chiny-Polska z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju Gospodarczego i Technologii Michałem Baranowskim w Pekinie.

Przemawiając na spotkaniu, Ling powiedział, że w ostatnich latach, pod strategicznym kierownictwem szefów państw obu krajów, chińsko-polska współpraca gospodarcza i handlowa utrzymuje stały i zdrowy rozwój, osiągając owocne rezultaty. Chiny są gotowe do dalszego zacieśniania współpracy z Polską w zakresie handlu, inwestycji, łączności i budowy infrastruktury i mają nadzieję, że Polska zapewni uczciwe, sprawiedliwe i niedyskryminujące środowisko biznesowe dla chińskich przedsiębiorstw.

Ling zaznaczył, że Polska jest ważnym członkiem UE i ma nadzieję, że Polska będzie promować wzajemne zaangażowanie między UE a Chinami, zachować ostrożność w stosowaniu restrykcyjnych środków handlowych wobec Chin, rozwiązywać tarcia gospodarcze i handlowe poprzez dialog i konsultacje oraz wspólnie chronić wielostronny system handlowy skupiony wokół Światowej Organizacji Handlu.

Baranowski stwierdził, że Polska przywiązuje dużą wagę do rozwoju współpracy gospodarczej i handlowej z Chinami i ma nadzieję na dalsze rozszerzenie polskiego eksportu produktów rolnych do Chin. Zachęca również chińskie przedsiębiorstwa do inwestowania w Polsce i dąży do pogłębienia dwustronnej współpracy w zakresie nowej energii, pojazdów elektrycznych, logistyki i innych dziedzin. Jak czytamy na oficjalnej stronie polskiego rządu, relacje gospodarcze Polski z Chinami są wielopłaszczyznowe i dynamicznie ewoluują wraz ze wzrostem roli Chin w gospodarce światowej. W ostatnich latach, wraz z rosnącym udziałem Polski w przepływie towarów i osób między Chinami a Europą, współpraca w zakresie transportu i logistyki systematycznie się rozwija. Obecnie Chiny są największym partnerem gospodarczym i handlowym Polski w Azji, natomiast Polska jest największym partnerem gospodarczym i handlowym Chin w Europie Środkowo-Wschodniej.

4 listopada

Prezydent Chin Xi Jinping spotkał się w Pekinie z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem, wzywając do ściślejszej współpracy na wielu frontach i lepszej synergii strategii rozwoju – podała agencja informacyjna Xinhua.

Miszustin przebywał z wizytą w Chinach w dniach 3-4 listopada na 30. regularnym spotkaniu szefów rządów Chin i Rosji.

Xi powiedział, że od początku tego roku Chiny i Rosja niezłomnie poruszają się w burzliwym otoczeniu zewnętrznym z dużym spokojem, dążąc do osiągnięcia wyższych i lepszych jakościowo celów rozwojowych. Dodał, że utrzymanie, konsolidacja i rozwój stosunków dwustronnych jest strategicznym wyborem dla obu stron.

Zauważając, że podczas jego spotkań z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w tym roku nakreślono nowe plany stosunków dwustronnych, Xi powiedział, że oba kraje powinny utrzymać ścisłą koordynację, w pełni wdrożyć ważne wspólne porozumienia osiągnięte przez obu przywódców i pracować nad rozszerzeniem tortu współpracy z myślą o podstawowych interesach obu krajów i ich narodów. , aby w większym stopniu przyczyniać się do pokoju i rozwoju na świecie.

Miszustin przekazał serdeczne pozdrowienia i życzenia od prezydenta Putina dla prezydenta Xi. Powiedział, że dwa spotkania szefów państw Rosji i Chin w tym roku strategicznie zaplanowały rozwój stosunków dwustronnych i umocniły rosyjsko-chińskie wszechstronne strategiczne partnerstwo koordynacyjne, podała agencja Xinhua.

Rosja jest gotowa do współpracy z Chinami w celu wdrożenia ważnego konsensusu osiągniętego przez obu szefów państw, pogłębienia współpracy w takich dziedzinach jak gospodarka i handel, technologia naukowa, energia, rolnictwo i gospodarka cyfrowa, zaangażowania się w bliższą wymianę międzyludzką i wzmocnienia wielostronnej koordynacji, powiedział Miszustin, cytowany przez agencję Xinhua.

4 listopada

„Nie podlega dyskusji, że cła spowodowały wzrost cen konsumenckich” – ocenili analitycy Bank of America na czele z dyrektorem zarządzającym i starszym ekonomistą banku Adityą Bhave.

We wrześniu tego roku inflacja CPI (najpopularniejsza miara inflacji, wskaźnik cen konsumpcyjnych) w USA skoczyła do 3 proc. rok do roku. W sierpniu sięgała 2,9 proc., a w lipcu 2,7 proc. Cel inflacyjny w Stanach Zjednoczonych, na straży którego stoi Fed, wynosi 2 proc.

Od 2 kwietnia, czyli tzw. „Dnia Wyzwolenia”, gdy Donald Trump ogłosił cła na prawie cały świat, minęło wiele chaotycznych miesięcy, w trakcie których trwały negocjacje i USA zawarły nowe umowy handlowe, m.in. z Wielką Brytanią czy Unią Europejską. Ostatecznie na większość państw Stany Zjednoczone nałożyły 15-procentowe cła, ale stawki dla części krajów, w tym wobec Chin czy Kanady, nadal pozostają wysokie.Co więcej, Donald Trump co jakiś czas wraca też do swoich gróźb, które wywołują ostrą reakcję rynków, po czym się z nich wycofuje, ogłaszając swój kolejny wielki sukces. Podkreśla, że do USA płyną teraz miliardy dolarów.

Ekonomiści od momentu, gdy Trump zaczął wywracać amerykańską politykę handlową do góry nogami, bili na alarm i ostrzegali, że cła uderzą bezpośrednio w amerykańskich konsumentów. Trump argumentował jednak, że zrównoważą one deficyt handlowy i przyniosą Stanom Zjednoczonym miliardy dolarów, gdyż zachęcą Amerykanów do robienia zakupów w kraju. Do tego – jak przekonywał prezydent USA – powstanie więcej miejsc pracy w przemyśle. Badania S&P Global z zeszłego miesiąca wykazały, że cła Trumpa będą kosztować firmy 1,2 bln dol. w tym roku, a ostatecznie najmocniej odczują je konsumenci. Obawy potwierdziły się.

Uważamy, że istnieją niezbite dowody na to, że cła spowodowały wzrost inflacji w USA – stwierdzili ekonomiści Bank of America. Szacują, że konsumenci ponieśli do tej pory około 50-70 proc. całkowitego kosztu polityki celnej Donalda Trumpa (to oznacza, że amerykańscy importerzy przerzucili połowę lub większość kosztów na konsumenta, który musi płacić teraz więcej za ich produkty niż płaciłby, gdyby Trump nie podniósł ceł). „Cła mogą w nadchodzących miesiącach nadal wywierać presję na wzrost inflacji, zwłaszcza że efektywna stawka celna powinna jeszcze bardziej wzrosnąć” – oceniają eksperci banku. Amerykańska klasa średnia traci zaufanie do gospodarki. Inflacja, wyższe cła i spowolnienie rynku pracy sprawiają, że wielu rodzinom coraz trudniej wiązać koniec z końcem, mimo obietnic Donalda Trumpa, który zapowiadał spadek kosztów życia i powrót dobrobytu – informuje „USA Today”. Szczególnie zaniepokojeni są konsumenci o niższych i średnich dochodach.

Kieszenie najbogatszych Amerykanów puchną. Powiększyli majątki o prawie 700 mld dol. w ciągu roku

W USA płace skorygowane o inflację pozostają poniżej poziomu sprzed pięciu lat, inflacja utrzymuje się, a bezrobocie wzrosło do 4,3 proc., co jest najwyższym poziomem od 2021 r. W sierpniu pracodawcy utworzyli zaledwie 22 tys. miejsc pracy, a zrewidowane dane wykazały utratę miejsc pracy w czerwcu – po raz pierwszy od 2020 r. Wielu Amerykanów wyczerpało oszczędności z czasów pandemii i zmaga się z rosnącym zadłużeniem na kartach kredytowych, kredytach samochodowych i studenckich

4 listopada

Komisja Europejska poinformowała, że wciąż nie ma pełnej jasności co do zakresu chińskich decyzji. Oświadczenie pojawiło się po tym, jak Pekin ogłosił tymczasowe zawieszenie części najbardziej dotkliwych ograniczeń, a Stany Zjednoczone zadeklarowały, iż wszystkie restrykcje zostały w praktyce zniesione. Rzecznik Komisji ds. handlu, Olof Gill, przekazał dziennikarzom, że obecne „zrozumienie” Brukseli zakłada roczne odroczenie wprowadzenia restrykcji eksportowych dla wszystkich partnerów handlowych Chin – w tym Unii Europejskiej – ogłoszonych w październiku.

Gill zaznaczył jednak, że Komisja nie otrzymała jeszcze jednoznacznego potwierdzenia, iż zawieszenie obejmuje również państwa członkowskie UE. Przypomniał, że październikowe środki wymagałyby od firm uzyskiwania licencji eksportowych nawet na produkty zawierające śladowe ilości strategicznych metali, co w praktyce mogłoby zablokować eksport do zastosowań wojskowych.

Nasze obecne rozumienie jest takie, że chińskie zawieszenie dotyczy całego świata. Nadal jednak prowadzimy rozmowy z władzami w Pekinie, by ustalić jego dokładny zakres — powiedział Gill.

4 listopada

Komisarz UE Marosz Szefczovicz z zadowoleniem przyjął postępy w rozmowach z Chinami.

„Z zadowoleniem przyjęliśmy postępy sprawie Nexperii, kluczowe dla przywrócenia łańcucha dostaw półprzewodników. Jako Unia Europejska pracujemy nad utrzymaniem stabilności, bez barier w eksporcie” – napisał na X Marosz Szefczovicz. Komisarz zwrócił uwagę na „bliską współpracę z rządem holenderskim i konstruktywną współpracę z Chinami”.

5 listopada

Chiny przedłużą zawieszenie ceł na importowane produkty z USA

Chiny będą nadal zawieszać 24-procentowe dodatkowe cła na import ze Stanów Zjednoczonych na okres jednego roku, zachowując jednocześnie 10-procentową stawkę, zgodnie z komunikatem wydanym przez Komisję Taryfy Celnej Rady Państwa.

Chiny dokonają korekty od godziny 13:01 10 listopada 2025 r.

Posunięcie to ma na celu wdrożenie wyników i konsensusu osiągniętego w stosunkach chińsko-amerykańskich.

Komisja dodała, że dalsze zawieszanie niektórych dodatkowych ceł między Chinami a Stanami Zjednoczonymi pomoże promować solidny, stabilny i zrównoważony rozwój dwustronnych stosunków gospodarczych i handlowych, przyniesie korzyści mieszkańcom obu krajów i przyczyni się do globalnego dobrobytu.

Komisja poinformowała również, że od godziny 13:01 10 listopada 2025 r. Chiny zniosą dodatkowe środki celne przewidziane we wcześniejszym komunikacie dotyczącym niektórych towarów importowanych ze Stanów Zjednoczonych.

5 listopada

Sąd Najwyższy USA przeprowadził przesłuchanie w sprawie taryfy celnej nałożonej na Trumpa. Dwa sądy niższej instancji uznały cło Trumpa za nielegalne, a Trump odwołał się od tej sprawy do Sądu Najwyższego.

5 listopada

Według analizy opublikowanej na stronie Breaking Defense, amerykańskie siły zbrojne w regionie Indo-Pacyfiku mogą zostać sparaliżowane nie przez wrogie środki rażenia, ale przez kryzys logistyczny. Autorzy tekstu – Eyck Freymann (Hoover Institution, Stanford) i Harry Halem (Yorktown Institute) – twierdzą, że dekady niedofinansowania, niedoboru personelu, zaniedbań konserwacyjnych i systemowego zapomnienia o infrastrukturze zaopatrzeniowej uczyniły sieć logistyczną najsłabszym punktem amerykańskiej strategii odstraszania.

„Odstraszanie Chin wymaga od USA rozbudowy nie tylko sił bojowych, ale przede wszystkim infrastruktury logistycznej”, piszą autorzy. W przeciwnym razie Pekin mógłby odnieść zwycięstwo „zanim padnie pierwszy strzał” – poprzez destabilizację amerykańskich łańcuchów dostaw bez użycia siły zbrojnej.

Trzy pilne rekomendacje dla Waszyngtonu

Freymann i Halem wskazują trzy kluczowe kierunki działania:

Wzmocnienie sojuszników

Wykorzystanie Japonii i Korei Południowej do wspólnego budowania statków, transportu morskiego i dzielenia kosztów.

Użycie Australii, Filipin i Palau jako miejsc dla umocnionych centrów logistycznych, zdolnych do napraw, uzupełniania amunicji i dostaw paliwa nawet pod ostrzałem.

5 listopada

Sąd Najwyższy USA krytyczny wobec ceł Donalda Trumpa

W Stanach Zjednoczonych rośnie prawdopodobieństwo obalenia sporej części ceł nałożonych na inne państwa przez prezydenta Donalda Trumpa. Takie wrażenie można było mieć, słuchając rozprawy na ten temat, która odbyła się w Sądzie Najwyższym USA. Ostateczny wyrok w tej sprawie spodziewany jest dopiero w przyszłym roku.

Jeśli Sąd faktycznie uzna, że cła zostały wprowadzone nielegalnie, ponieważ pominięty został w tym procesie Kongres USA, wtedy dojdzie do sporego zamieszania, ponieważ po pierwsze amerykański rząd będzie musiał oddać miliardy dolarów importerom, czyli firmom, które te cła płaciły, a po drugie administracja Trumpa straci ważny argument w swojej polityce zagranicznej.

Sam Trump powiedział, że taka decyzja byłaby „katastrofalna” dla całego kraju.

5 listopada

Raport G20 zlecony podczas prezydencji Republiki Południowej Afryki bije na alarm w związku z nasilającym się globalnym kryzysem nierówności, wzywając do utworzenia nowego międzynarodowego panelu, który kierowałby kształtowaniem polityki zarówno na poziomie krajowym, jak i globalnym.

Raport, koordynowany przez Nadzwyczajny Komitet Niezależnych Ekspertów ds. Globalnych Nierówności, został zamówiony przez Ramaphosę w ramach prezydencji RPA w G20 pod hasłem „Solidarność, równość, zrównoważony rozwój”. Ostrzegł, że w latach 2000-2024 jeden procent najbogatszych na świecie przechwycił 41 procent całego nowego bogactwa.

Według raportu, 83 procent krajów, reprezentujących 90 procent światowej populacji, spełnia obecnie definicję „wysokich nierówności” Banku Światowego. Narody te są siedmiokrotnie bardziej narażone na upadek demokracji niż społeczeństwa bardziej równościowe.

Opierając się na danych ze Światowego Laboratorium Nierówności, analiza wykazała, że jeden procent najbogatszych ludzi na świecie zwiększył swój średni majątek o 1,3 miliona dolarów amerykańskich od 2000 roku, podczas gdy najbiedniejsze 50 procent zyskało tylko 585 dolarów amerykańskich, po uwzględnieniu inflacji. Chociaż różnice w dochodach między jednostkami zmniejszyły się w dużej mierze dzięki wzrostowi gospodarczemu w Chinach, przepaść majątkowa między Globalną Północą a Południem pozostaje znaczna.

„Świat rozumie, że mamy do czynienia z kryzysem klimatycznym; Nadszedł czas, abyśmy uznali, że stoimy również w obliczu zagrożenia nierównościami” – powiedział Stiglitz, który przewodniczył sześcioosobowej komisji odpowiedzialnej za raport.

Znaczna część bogactwa na szczytach pochodzi z „monopolistycznej władzy i wyzysku” – powiedział, dodając, że nierówność „nie jest prawami natury, ale prawami człowieka”.

Wśród kluczowych zaleceń zawartych w sprawozdaniu wezwano do przyjęcia ambitnego globalnego programu walki z nierównościami poprzez zmianę międzynarodowych przepisów podatkowych i handlowych w celu zapewnienia sprawiedliwych wkładów ze strony przedsiębiorstw wielonarodowych i osób bardzo bogatych. reforma polityk krajowych w celu wsparcia pracowników, zmniejszenia koncentracji przedsiębiorstw i inwestowania w usługi publiczne; oraz zacieśnienie współpracy międzynarodowej w dziedzinie opodatkowania, handlu i transformacji ekologicznej w obliczu rosnącej niestabilności geopolitycznej.

Ramaphosa powiedział, że Organizacja Narodów Zjednoczonych została już poinformowana o raporcie i że komitet przedstawi go na szczycie przywódców G20 pod koniec tego miesiąca.

„Po raz pierwszy raport tego rodzaju i w sprawie tak fundamentalnej, tak ważnej dla globalnej stabilności i postępu ludzkości, został przedstawiony do rozpatrzenia przez G20” – powiedział Ramaphosa.

Raport powinien służyć jako plan na rzecz bardziej sprawiedliwej gospodarki światowej, zapewniając, że nierówności, takie jak zmiany klimatyczne, staną się centralnym punktem agendy G20.

Japońscy producenci samochodów odczuli skutki ceł w pierwszej połowie roku w wysokości 9,7 mld USD

Według wyników opublikowanych siedem największych japońskich producentów samochodów odnotowało spadek łącznych zysków o 1,5 biliona jenów (9,74 mld USD) w wyniku amerykańskich ceł w okresie kwiecień-wrzesień. Zysk netto w pierwszej połowie roku po raz pierwszy od czasu pandemii COVID-19 pogorszył się we wszystkich sektorach.

Udział chińskich marek osiągnął 82,1 proc. całej sprzedaży samochodów elektrycznych w Izraelu w pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 r., wynika z danych opublikowanych przez Izraelskie Stowarzyszenie Importerów Pojazdów.

Dane pokazały, że między styczniem a październikiem w Izraelu sprzedano 43 177 samochodów elektrycznych wyprodukowanych przez chińskich producentów samochodów, z łącznej liczby 52 612 w tym okresie.

Na szczycie listy znajduje się chiński BYD Auto, który oferuje w Izraelu modele elektryczne Atto 3, Dolphin, Seal i Sealion, a od początku roku sprzedał 7825 sztuk. Następna na liście jest chińska firma Chery, która sprzedała w Izraelu 6 349 samochodów elektrycznych, w tym modele FX i Jaecoo.

Inny chiński producent samochodów, Xpeng Motors, uplasował się na trzecim miejscu, sprzedając w Izraelu 5711 samochodów elektrycznych w ciągu dziesięciu miesięcy, w tym modele G6, G9 i P7. Na ogólnej liście sprzedaży samochodów, która obejmuje pojazdy napędzane benzyną i hybrydowe, Chiny znalazły się na szczycie tego okresu z 88 757 sprzedanymi samochodami, następnie Korea Południowa z 46 928 i Japonia z 36 662.

6 listopada

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRLD) potępiło w Stany Zjednoczone za nałożenie jednostronnych sankcji na ten kraj – podała oficjalna Koreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA).

„Niedawno nowa administracja USA nałożyła na KRLD swoje wyłączne sankcje, piąte tego rodzaju od czasu objęcia przez nią urzędu” – powiedział w oświadczeniu prasowym Kim Un Chol, wiceminister ds. USA w ministerstwie spraw zagranicznych.

Obecna administracja USA wyraża swoje „niezmiennie wrogie zamiary wobec KRLD w zwykły i tradycyjny sposób” – powiedział Kim, dodając, że „sankcje USA nie będą miały wpływu na sposób myślenia i poglądów KRLD w przyszłości”.

Stany Zjednoczone muszą zwrócić uwagę na fakt, że nie ma możliwości, aby zmieniły obecną sytuację strategiczną między tymi dwoma krajami na swoją korzyść, bez względu na to, jak Waszyngton zmobilizuje wszystkie swoje sankcje, powiedział Kim.

„Teraz, gdy obecna administracja USA jasno określiła swoje stanowisko w sprawie wrogości wobec KRLD do końca, podejmiemy również odpowiednie środki, aby cierpliwie jej przeciwdziałać przez dowolny czas” – dodał Kim.

Volkswagen, największy producent samochodów w Europie, odnotował w pierwszych trzech kwartałach zysk operacyjny w wysokości 5,4 mld euro, co oznacza spadek o 58 procent rok do roku, podczas gdy sprzedaż samochodów w Ameryce Północnej spadła w tym samym okresie o 11 procent.Dyrektor finansowy i dyrektor operacyjny Arno Antlitz powiedział, że podwyższone cła w USA i wynikające z tego negatywne efekty wolumenowe obciążyły grupę nawet o 5 mld euro w ujęciu całorocznym, dodając, że „efekty te będą się utrzymywać”.

W przeciwieństwie do swoich krajowych odpowiedników, luksusowa marka Mercedes-Benz nie posiada żadnych zakładów produkcyjnych w Stanach Zjednoczonych, co czyni ją bardziej narażoną na karne cła importowe. Firma odnotowała zysk netto w wysokości 3,88 mld euro za pierwsze dziewięć miesięcy, co oznacza spadek o połowę w porównaniu z rokiem poprzednim. Mercedes stwierdził w swoim raporcie finansowym, że polityka celna USA i inne czynniki makroekonomiczne przyczyniły się do niepewności co do perspektyw biznesowych. (1 euro = 1,15 dolara amerykańskiego)

6 listopada

Niemiecki producent samochodów BMW poinformował, że podwyżki ceł w USA zaszkodziły jego biznesowi, dołączając do Volkswagena i Mercedes-Benz w ostrzeżeniu przed rosnącą presją na zyski wynikającą z barier handlowych.

Zgodnie z raportem kwartalnym BMW, zysk operacyjny grupy, czyli zysk przed odsetkami i opodatkowaniem (EBIT), spadł o 16,2 procent rok do roku do 8,06 mld euro (9,25 miliarda dolarów) w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy.

Dziewięciomiesięczny spadek był mniej dotkliwy niż w pierwszej połowie roku, kiedy EBIT spadł o 26,8 proc. po wprowadzeniu amerykańskich ceł na import samochodów z Europy. Wyraźne odbicie w trzecim kwartale częściowo zrekompensowało wcześniejsze straty, głównie z powodu niskiej bazy porównawczej rok wcześniej, kiedy BMW borykało się z wysokimi kosztami związanymi z poważnym problemem z układem hamulcowym u dostawców.

Globalne dostawy BMW wzrosły o 2,4 procent od stycznia do września, głównie dzięki silnemu popytowi na modele zelektryfikowane. Przychody spadły jednak o 5,6 proc. do ok. 100 mld euro, a zysk netto do 5,7 mld euro.

Walter Mertl, członek zarządu BMW odpowiedzialny za finanse, powiedział, że cła obniżyły marżę EBIT w segmencie motoryzacyjnym o około 1,75 punktu procentowego w trzecim kwartale, dodając, że grupa spodziewa się niekorzystnego wzrostu cen o 1,5 punktu procentowego w całym roku.

6 listopada

Prezydent Chin Xi Jinping podkreślił przyjęcie wysokich standardów budowy portu wolnego handlu w Hajnanie (FTP) – podała agencja informacyjna Xinhua.

Budowa FTP w Hainan jest główną polityką Komitetu Centralnego KPCh w celu kompleksowego pogłębienia reform i otwarcia w nowej erze, powiedział Xi.

Podkreślił, że pilnie studiuje i wdraża zasady przewodnie czwartej sesji plenarnej XX Komitetu Centralnego KPCh i wezwał do osiągnięcia celów rozwoju FTP w Hainan pod każdym względem poprzez ścisłą koordynację, proaktywne działania i nieustanne wysiłki.

18 grudnia br. FTP na wyspie Hainan oficjalnie rozpocznie specjalne operacje celne na całej wyspie, co według Xi jest przełomowym posunięciem Chin w kierunku niezachwianego rozszerzania wysokiego standardu otwarcia i promowania rozwoju otwartej gospodarki światowej.

Według Xinhua, Xi wezwał do wysiłków na rzecz stałego rozszerzania otwarcia instytucjonalnego, dalszego postępu w liberalizacji i ułatwieniach handlu i inwestycji oraz lepszego ułatwiania transgranicznego przepływu czynników produkcji.

Podkreślił również potrzebę opracowania mechanizmów pozyskiwania talentów, które są bardziej otwarte, przyspieszenia reformy systemu administracyjnego oraz wspierania pierwszorzędnego, zorientowanego na rynek, opartego na prawie i umiędzynarodowionego środowiska biznesowego.

6 listopada

Dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, powiedział dla Financial Times, że Chiny „wygrają wyścig AI”, co raport określił jako jego „najostrzejsze komentarze do tej pory”. Chińscy eksperci twierdzą, że uwagi te odzwierciedlają niespokojne pragnienie amerykańskiego giganta technologicznego odzyskania dostępu do chińskiego rynku.

Poprzez nagłaśnianie chińsko-amerykańskiej konkurencji w dziedzinie sztucznej inteligencji, komentarze Huanga mają prawdopodobnie na celu wywarcie nacisku na rząd USA, aby złagodził ograniczenia w eksporcie chipów, które ograniczają sprzedaż Nvidii w Chinach. Huang ostrzegł, że Chiny pokonają USA w wyścigu o sztuczną inteligencję podczas ekskluzywnego wywiadu dla Financial Times na marginesie szczytu Future of AI zgodnie z raportem Financial Times.

Jego prognoza pojawia się w czasie, gdy zintensyfikowane amerykańskie restrykcje technologiczne wobec Chin nie tylko przyspieszyły dążenie tych ostatnich do samowystarczalności technologicznej i pobudziły przełomy w obszarach takich jak półprzewodniki, ale także spowodowały, że Nvidia straciła dostęp do ogromnego chińskiego rynku.

Szef Nvidii dodatkowo skontrastował regulacje w USA z sprzyjającym otoczeniem Chin. Zachód, w tym Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, był powstrzymywany przez „cynizm”. „Potrzebujemy więcej optymizmu” – powiedział Huang, zgodnie z raportem. Huang wyróżnił nowe przepisy dotyczące sztucznej inteligencji wprowadzone przez stany USA, które mogą skutkować „50 nowymi regulacjami”. Jednocześnie porównał to podejście z chińskimi subsydiami energetycznymi, które sprawiły, że lokalne firmy technologiczne mogą bardziej przystępnie cenowo korzystać z chińskich alternatyw dla chipów AI Nvidii.

6 listopada

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zadał szereg trudnych pytań dotyczących globalnych ceł wprowadzonych przez prezydenta Donalda Trumpa. Wątpliwości sędziów wywołały spekulacje, że kontrowersyjne taryfy mogą zostać zniesione, ale jednocześnie pojawiły się obawy przed kolejnymi zmianami w polityce handlowej. Eksperci ostrzegają, że nawet niekorzystny dla administracji wyrok nie zakończy okresu niepewności dla amerykańskich firm. Podczas rozprawy sędziowie Sądu Najwyższego kwestionowali, czy prezydent Trump miał prawo nakładać cła na podstawie ustawy o międzynarodowych uprawnieniach ekonomicznych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA) z 1977 r. Ustawa ta nie odnosi się bezpośrednio do ceł, lecz do regulacji importu w wyjątkowych okolicznościach ogłoszonych przez prezydenta USA.

W ostatnim czasie firmy zaczęły przyzwyczajać się do bardziej przewidywalnego otoczenia handlowego, na co wpływ miały roczne porozumienia handlowe między USA a Chinami oraz nowe umowy z krajami Azji Południowo-Wschodniej, które obniżyły stawki celne IEEPA. Przedsiębiorstwa domagają się stabilności i jasnych zasad, by móc planować inwestycje. David Young, dyrektor ds. polityki w Conference Board, przekazał, że prezesi firm wciąż nie mają pewności co do przyszłości i nie spodziewają się szybkiej poprawy sytuacji. Young poinformował, że nawet jeśli wyrok Sądu Najwyższego będzie niekorzystny dla IEEPA, niepewność pozostanie, a orzeczenie nie zapadnie przed początkiem 2026 r. Dodał również, że firmy nie wiedzą, czy będą mogły liczyć na zwrot ponad 100 mld dol. ceł zapłaconych do tej pory, jeśli administracja Trumpa przegra.

7 listopada

 Bundesbank: kredyty w Niemczech spłacają się gorzej, rośnie ryzyko. W Niemczech rośnie ryzyko destabilizacji finansowej – ostrzega w swoim nowym dokumencie Bundesbank. Niemiecki bank centralny wskazuje, że już od pewnego czasu powoli rośnie odsetek niespłacanych kredytów. Do niedawna zjawisko to dotyczyło prawie wyłącznie firm działających na rynku nieruchomości komercyjnych, który zaliczył w Niemczech wyraźną korektę cen. Teraz jednak widać to już we wszystkich branżach, a ważnym czynnikiem pogłębiającym problem jest amerykańska polityka celna, zwiększająca niepewność i ryzyko biznesowe dla niemieckich firm. Gorzej spłacają się też kredyty udzielone gospodarstwom domowym, na przykład w przypadku kredytów konsumpcyjnych udział tych z zaległościami przekracza już 4 proc., a jeszcze 5-6 lat temu był on poniżej 3 proc.

7 listopada

Chińskie służby celne ogłosiły, że zniosą zawieszenie importu soi od trzech amerykańskich firm, w tym CHS Inc., ze skutkiem od 10 listopada.

Zgodnie z oświadczeniem Generalnej Administracji Celnej (GAC), decyzja o przywróceniu kwalifikacji tych firm została podjęta w oparciu o ocenę środków naprawczych przez stronę amerykańską oraz zgodnie z odpowiednimi chińskimi przepisami ustawowymi i wykonawczymi oraz międzynarodowymi standardami fitosanitarnymi.

W innym oświadczeniu GAC stwierdziła, że Chiny wznowią również import amerykańskich kłód 10 listopada.

7 listopada

Handel zagraniczny towarami Chin utrzymał stabilny wzrost w pierwszych 10 miesiącach 2025 r. pomimo globalnych trudności gospodarczych – wynika z oficjalnych danych.

Według Generalnej Administracji Celnej (GAC) całkowity import i eksport towarów Chin wyniósł 37,31 bln juanów (około 5,27 bln USD), co oznacza wzrost o 3,6 proc. rok do roku.

W samym październiku import i eksport towarów z Chin wzrósł o 0,1 proc. rok do roku do 3,7 bln juanów. Eksport spadł o 0,8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, ale import wzrósł o 1,4 proc., co oznacza piąty z rzędu miesiąc ekspansji.

W ciągu pierwszych 10 miesięcy ASEAN był największym partnerem handlowym Chin. Wartość wymiany handlowej między obiema stronami wzrosła o 9,1 proc. rok do roku i stanowiła 16,6 proc. całkowitej wartości handlu zagranicznego Chin. Chiny pozostają największym partnerem handlowym ASEAN przez 16 kolejnych lat, podczas gdy ASEAN jest głównym partnerem handlowym Chin przez pięć kolejnych lat.

W ciągu 10 miesięcy handel Chin z UE wzrósł o 4,9 proc., podczas gdy chińsko-amerykański handel spadł o 15,9 procent. Podkreślono również 5,9-procentowy wzrost handlu z krajami Pasa i Szlaku.

Przedsiębiorstwa prywatne wykazały się znaczną dynamiką jako główną siłą napędową handlu, a ich wartość importu i eksportu wzrosła o 7,2 proc. do 21,28 bln juanów, co stanowi 57 proc. całości i jest o 1,9 punktu procentowego wyższa niż w tym samym okresie 2024 roku. Handel zagraniczny Chin nadal przechodził zmiany strukturalne, ponieważ eksport produktów mechanicznych i elektrycznych wzrósł o 8,7 procent, stanowiąc 60,7 procent całkowitego eksportu, napędzany przez silny wzrost w układach scalonych i samochodach, podczas gdy produkty pracochłonne odnotowały 3-procentowy spadek.

7 listopada

Chińskie ministerstwo handlu ogłosiło zawieszenie niektórych środków kontroli eksportu, które zostały ogłoszone 9 października, przy czym zawieszenie wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym i ma obowiązywać do 10 listopada 2026 r. Zawieszenie ma zastosowanie do środków wydanych w związku z sześcioma konkretnymi ogłoszeniami, z których większość dotyczy kontroli wywozu metali ziem rzadkich.

Cztery z nich zostały wydane wspólnie przez Ministerstwo Handlu i Generalną Administrację Celną. Obejmują one kontrolę wywozu materiałów supertwardych, baterii litowych, anod z syntetycznego grafitu, sprzętu i surowców związanych z metalami ziem rzadkich oraz pięciu średnich i ciężkich pierwiastków ziem rzadkich, w tym holmu.

Dwa z nich zostały wydane przez Ministerstwo Handlu dotyczące kontroli eksportu niektórych produktów z metali ziem rzadkich związanych z zagranicą i technologii związanych z metalami ziem rzadkich.

7 listopada

Komisja Europejska ogłosiła , że wszczęła dochodzenie antymonopolowe w sprawie możliwej nielegalnej współpracy między amerykańskim Nasdaq a niemiecką Deutsche Borse.

Komisja stwierdziła, że w toku dochodzenia ocenione, czy ci dwaj dostawcy usług finansowych nielegalnie koordynowali swoje działania w zakresie notowania na giełdzie, obrotu i rozliczania finansowych instrumentów pochodnych w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG), naruszając unijne reguły konkurencji.

Podmioty Deutsche Borse i Nasdaq mogły alokować popyt, koordynować ceny i wymieniać się wrażliwymi informacjami handlowymi, stwierdziła Komisja, dodając, że takie praktyki naruszałyby unijne reguły konkurencji zakazujące karteli i restrykcyjnych praktyk biznesowych.

Ewentualne uzgodnione działania anty konkurencyjne mogłyby doprowadzić do rozdrobnienia rynku i wpłynąć na ceny i jakość produktów i usług finansowych, a także na funkcjonowanie jednolitego rynku. W swoim oświadczeniu Komisja potwierdziła swoje zaangażowanie na rzecz zapewnienia sprawiedliwego i otwartego jednolitego rynku w UE.

8 listopada

Chiny zawiesiły zakaz eksportu galu, germanium i antymonu – metali kluczowych dla nowoczesnych technologii – oraz czasowo zniosły ograniczenia eksportu technologii związanych z metalami ziem rzadkich. USA zgodziły się na roczne zawieszenie ograniczeń eksportowych wobec firm zależnych znajdujących się na tzw. czarnych listach, w których amerykańskie podmioty posiadają co najmniej 50 proc. udziałów, poinformowało chińskie ministerstwo handlu.

8 listopada

 Chiny zgodziły się na wizytę strony holenderskiej w Chinach w celu negocjacji dotyczących kwestii Nexperia.

Laos szybko wkracza na rynek chińskiego importu: w 2023 roku eksport potasu z tego kraju do Chin wyniósł 1,71 mln ton, a w 2024 roku wzrósł do 2,07 mln ton. Według prognoz  będzie dalej rosnąć wraz z uruchamianiem nowych kopalni finansowanych przez chińskie firmy.

Dzięki temu Chiny znacznie zmniejszyły zależność od zachodnich dostawców. Według danych USGS, Chiny posiadają zaledwie 3,8% światowych zasobów potasu, podczas gdy Stany Zjednoczone – 4,6%. Tymczasem 78,5% światowych rezerw skupia się w Kanadzie, Rosji, Białorusi i Laosie – z czego trzy z tych krajów utrzymują bliskie relacje z Chinami. Wcześniejsze prognozy zakładały, że popyt Chin na potas osiągnie szczyt w 2025 roku, by następnie spadać. Nowe badania obalają tę tezę. Zespół pod kierunkiem Liu Jiufen z Chińskiej Służby Geologicznej prognozuje, że zużycie potasu w Chinach wzrośnie z obecnych 16 mln ton rocznie do 19–22 mln ton w 2030 roku. Wzrost ten wynika nie tylko z rolnictwa – zwłaszcza upraw na ubogich w potas glebach południowych Chin – ale także z rosnącego popytu na specjalistyczne nawozy, takie jak azotan potasu czy siarczan potasu z magnezem, stosowane w uprawach owoców, warzyw czy tytoniu.

Ponadto potas znajduje zastosowanie poza rolnictwem – m.in. w przetwórstwie żywności, przemyśle farmaceutycznym oraz technologiach energetyki odnawialnej, w tym w systemach magazynowania energii słonecznej opartych na solach stopionych. Zmniejszenie zależności od amerykańskich i kanadyjskich dostaw potasu daje Chinom większą swobodę w negocjacjach handlowych.

9 listopada 

Chiny zawiesiły zakaz zatwierdzania eksportu do USA „produktów podwójnego zastosowania” związanych z galem, germanem, antymonem i materiałami supertwardymi, poinformowało ministerstwo handlu.

Zawieszenie obowiązuje do 27 listopada 2026 r

Ministerstwo zawiesiło również bardziej rygorystyczne kontrole eksportu grafitu podwójnego zastosowania do USA, które zostały ogłoszone wraz z zakazem.

9 listopada

Na trwających VIII Targach Importu Chińskiego Międzynarodowego Importu Expo (CIIE) w Szanghaju, amerykańskie firmy zapewniły sobie największą powierzchnię wystawienniczą siódmy rok z rzędu.

10 listopada

Chiny zawieszą stosowanie klauzuli zawartej w komunikacie wydanym w 2024 r., która dotyczy kontroli eksportu produktów podwójnego zastosowania do Stanów Zjednoczonych – poinformowało Ministerstwo Handlu.

Zgodnie z klauzulą, obecnie zawieszoną, wywóz produktów podwójnego zastosowania związanych z galem, germanem, antymonem i materiałami supertwardymi do Stanów Zjednoczonych nie jest zasadniczo dozwolony, natomiast w odniesieniu do wywozu grafitu do Stanów Zjednoczonych mają być przeprowadzane bardziej rygorystyczne badania użytkowników końcowych.

10 listopada

Chińskie Ministerstwo Transportu ogłosiło roczne zawieszenie specjalnych opłat portowych dla statków będących własnością lub eksploatowanych przez amerykańskie przedsiębiorstwa, organizacje i osoby prywatne.

Jednocześnie ministerstwo ogłosiło roczne zawieszenie śledztwa w sprawie wpływu amerykańskiego śledztwa w sprawie sekcji 301 na bezpieczeństwo i interesy rozwojowe chińskiego sektora żeglugi i budowy statków, a także powiązanych łańcuchów przemysłowych i dostaw.

Środki te są zgodne z konsensusem osiągniętym podczas niedawnego porozumienia chińsko-amerykańskiego w  rozmowach gospodarczych i handlowych w Kuala Lumpur w Malezji.

10 listopada

Chiny zaostrzają eksport prekursorów chemicznych, wprowadzają licencje dla USA, Meksyku i Kanady

Chiny dodały  Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanadę do listy krajów wymagających specjalnych licencji eksportowych dla określonych prekursorów chemicznych.

Nowa zasada, weszła w życie ze skutkiem natychmiastowym, została wydana wspólnie przez Ministerstwo Handlu, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Ministerstwo Zarządzania Kryzysowego, Generalną Administrację Celną i Krajową Administrację Produktów Medycznych.

Korekta polega na zrewidowaniu katalogu zarządzania prekursorami chemicznymi przeznaczonymi na eksport do określonych krajów lub regionów, a także katalogu określonych krajów lub regionów – oficjalnie dodając do tych ostatnich Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanadę.

Ponadto w katalogu zarządzania uwzględniono 13 konkretnych rodzajów prekursorów chemicznych, przy czym nowe kontrole są wyraźnie ukierunkowane na eksport do tych trzech krajów Ameryki Północnej. Eksporterzy są obecnie zobowiązani do ubiegania się o licencję w przypadku eksportu powiązanych chemikaliów do Stanów Zjednoczonych, Meksyku lub Kanady.

10 listopada

Dyrektor generalny MSC obiecał premierowi Indii Nadendrze Modiemu, że przewoźnik przepisze część jednostek do indyjskiego rejestru. Podobne ruchy wykonali najwięksi konkurenci – CMA CGM i Maersk – żeby odpowiedzieć na nowe indyjskie regulacje.

Indie dążą do zwiększenia udziału krajowych statków w obsłudze handlu. Dlatego największe linie kontenerowe przepisują swoje jednostki pod tamtejszą banderę. Po CMA CGM i Maersku taki ruch zamierza wykonać MSC. Dyrektor generalny linii Soren Toft potwierdził, że obiecał premierowi Indii Narendrze Modiemu przerejestrowanie 12 kontenerowców.

Według indyjskich mediów MSC chce zacząć od dwóch pierwszych kontenerowców, które mają zawiesić indyjską flagę w ciągu kilku dni. Kolejne mają dołączać z czasem. Mają to być mniejsze jednostki – 3-5 tys. TEU. Ponadto, żeby ułatwić sobie działalność, MSC zakłada w Indiach spółkę zależną do obsługi statków. Działania linii kontenerowych są reakcją na nowe regulacje wprowadzane przez rząd Modiego, m.in. zwiększenie ograniczeń kabotażowych dotyczących transportu kontenerów między portami wewnątrz kraju.

Komisja Europejska oficjalnie rozpoczęła postępowanie przeciwko Google, koncentrując się na zasadach działania wyszukiwarki, które – według Brukseli – w nieproporcjonalny sposób obniżają pozycję serwisów informacyjnych. Komisja podejrzewa, że praktyki te mogą naruszać przepisy ustawy o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act, DMA), która nakłada na duże platformy internetowe obowiązek transparentnego, uczciwego i niedyskryminującego traktowania wydawców prasowych oraz innych użytkowników biznesowych.

Obniżanie w wynikach wyszukiwania może prowadzić do znaczących strat w przychodach i widoczności europejskich mediów. Skargi w tej sprawie złożyły m.in. niemiecka firma medialna ActMeraki oraz liczne europejskie organizacje prasowe. Działania śledcze prowadzi komisarz ds. czystej, sprawiedliwej i konkurencyjnej transformacji Komisji Europejskiej Teresa Ribera, która podkreśla wagę sprawy:

„Przeprowadzimy dochodzenie, aby upewnić się, że wydawcy nie tracą istotnych przychodów w trudnym dla branży czasie, i sprawdzimy, czy Google przestrzega przepisów Digital Markets Act” – powiedziała Ribera.

10 listopada

Biały Dom poinformował, że Chiny zdecydowały się znieść kontrolę eksportu pierwiastków ziem rzadkich. Wydały tzw. „licencje ogólne”, umożliwiające sprzedaż takich surowców jak gal, german, antymon, wolfram i grafit do USA, w tym do amerykańskich producentów i ich dostawców.

Według Białego Domu, porozumienie ma zapewnić amerykańskim firmom stabilny dostęp do materiałów niezbędnych w produkcji zaawansowanych technologii, a Chiny mają odnieść korzyści z ponownego otwarcia rynku na ich produkty rolne i inne towary eksportowe. W ramach umowy Pekin zobowiązał się również do wstrzymania eksportu prekursorów fentanylu, złagodzenia ograniczeń wobec amerykańskich firm z branży półprzewodników oraz zwiększenia zakupów amerykańskich produktów rolnych.

Jak poinformowała agencja UPI, chińskie ministerstwo handlu ogłosiło zawieszenie zakazu eksportu niektórych metali ziem rzadkich do USA, co ma związek z próbą złagodzenia napięć handlowych. Metale te są kluczowe m.in. w produkcji zaawansowanych półprzewodników, materiałów wybuchowych i amunicji przeciwpancernej. Chiny mają dominującą pozycję na światowym rynku tych surowców.

Zgodnie z najnowszym komunikatem ChRL, zakaz eksportu pięciu metali zostanie zawieszony do 27 listopada 2026 roku. Decyzja ta zapadła po październikowym spotkaniu prezydenta Trumpa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej. Obie strony uznały to za krok w stronę stabilizacji relacji handlowych po kilku latach napięć.

Niedzielne oświadczenie Chin nie odniosło się do szerszych ram handlowych ani do licencji ogólnych opisanych przez Biały Dom. Zamiast tego stwierdzono jedynie, że zawieszenie zakazu eksportu z 2024 roku będzie obowiązywać przez rok, co stanowi rozbieżność w amerykańskim i chińskim ujęciu umowy – zauważyła UPI.

10 listopada

Chiny prowadzą szeroko zakrojoną strategię wzmocnienia pozycji juana w globalnym systemie finansowym.

Działania obejmują m.in. łagodzenie kontroli kapitałowej, rozwój transgranicznych systemów płatności oraz tworzenie nowych produktów finansowych przyciągających zagranicznych inwestorów. Juana coraz częściej wykorzystuje się w handlu i rozliczeniach transgranicznych, a jego rola w międzynarodowym obrocie może wkrótce znacząco wzrosnąć, rzucając wyzwanie dominacji dolara.

Chiny rozpoczynają szeroko zakrojoną inicjatywę mającą na celu wzmocnienie pozycji juana w światowym systemie finansowym, wykorzystując wyjątkową okazję strategiczną.

Według Bloomberga działania te mają nie tylko ułatwić handel, ale także otworzyć chińskie rynki finansowe i głębiej włączyć juana w globalne przepływy inwestycyjne.

Do działań tych należą m.in.:

łagodzenie kontroli kapitałowej,

rozwój transgranicznych systemów płatności,

tworzenie nowych produktów finansowych przyciągających zagranicznych inwestorów.

Pekin liczy, że szersze zastosowanie juana zrewolucjonizuje handel i finanse, stanowiąc wyzwanie dla dominacji dolara w rezerwach walutowych.

Lynn Song, główny ekonomista ING Bank NV ds. Chin, wskazuje, że kraj dąży do tego, by juan stał się jedną z kluczowych walut światowych.

Gubernator Ludowego Banku Chin Pan Gongsheng przedstawił wizję nowego porządku walutowego z ograniczoną rolą dolara. W tym scenariuszu chińskie rynki finansowe stają się bardziej otwarte, a juan odgrywa centralną rolę w globalnym przepływie kapitału – podaje Bloomberg. Ludowy Bank Chin planuje m.in. utworzenie międzynarodowego centrum dla cyfrowego juana w Szanghaju. Rozważane jest także wprowadzenie krajowych kontraktów futures opartych na juanie, które mogłyby rywalizować z podobnymi instrumentami w Singapurze i Chicago.

Chińska waluta odpowiada obecnie tylko za 2,2 proc. światowych rezerw, to już przewyższa dolara w chińskich rozliczeniach transgranicznych. W handlu towarami udział juana w maju osiągnął 26 proc., a według stratega Zhaopenga Xinga z Australia & New Zealand Banking Group może wzrosnąć do 40 proc. do końca roku.

10 listopada

Chińskie ministerstwo handlu ogłosiło, że zawiesza na rok sankcje wobec pięciu amerykańskich spółek stoczniowych zależnych od południowokoreańskiego koncernu Hanwha. To kolejny sygnał odprężenia w relacjach Chiny-USA po spotkaniu przywódców obu krajów – ocenił Reuters.

Sankcje nałożono 14 października w odpowiedzi na amerykańskie restrykcje wobec chińskiego sektora stoczniowego. Obejmowały one zakaz wszelkich transakcji i współpracy w Chinach z pięcioma amerykańskimi filiami Hanwhy: Hanwha Shipping LLC, Hanwha Philly Shipyard, Hanwha Ocean USA International LLC, Hanwha Shipping Holdings LLC oraz USA Holdings Corp.

Według wcześniejszego komunikatu resortu handlu w Pekinie spółki te wspierały władze USA i współpracowały z nimi w ramach dochodzenia przeciwko chińskiemu przemysłowi stoczniowemu, co – jak zaznaczono – „naruszało suwerenność, bezpieczeństwo i rozwój Chin”. Zawieszenie sankcji uzasadniono decyzją USA o zawieszeniu ich dochodzeń.

Indeks cen konsumpcyjnych w USA we wrześniu 2025 r. wyniósł 3 proc., co oznacza nieznaczny wzrost z 2,9 proc. w sierpniu 2025 r. W szczególności ceny wołowiny i cielęciny we wrześniu wzrosły o 14,7 proc. rok do roku, a ceny kawy wzrosły o 18,9 proc.

10 listopada

Kanadyjskie winnice wykorzystują kryzys: sprzedaż amerykańskich win w Kanadzie spadła o 90 procent

Trwająca wojna handlowa między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi całkowicie zmieniła sytuację na rynku wina. Po wprowadzeniu ceł przez administrację Donalda Trumpa i odwetowych działaniach Ottawy sprzedaż amerykańskich win w Kanadzie załamała się – a lokalni producenci błyskawicznie wykorzystują powstałą lukę, zyskując nowych klientów w ramach rosnącego ruchu Kupuj Lokalnie.

Według danych Wine Institute z Kalifornii, w drugim kwartale 2025 roku sprzedaż win z USA w Kanadzie spadła o rekordowe 91 procent – z 63,1 mln dolarów do zaledwie 9,6 mln. Podobnie gwałtownie załamała się sprzedaż amerykańskich alkoholi wysokoprocentowych, która spadła o 85 procent.

11 listopada

Federalna minister gospodarki Katherina Reiche z CDU przeprowadziła 2025 r. rozmowę online z Wangiem Wentao, ministrem handlu Chińskiej Republiki Ludowej. Według rzeczniczki niemieckiego ministerstwa Reiche wskazała na rosnące nierówności w relacjach handlowych Niemiec z Chinami i zaapelowała o dalsze znoszenie chińskich ograniczeń eksportu surowców krytycznych.

Minister Reiche miała stwierdzić, że zaostrzone przez Pekin w październiku br. kontrole eksportu metali ziem rzadkich nie odpowiadają międzynarodowym standardom. Podkreśliła potrzebę zapewnienia przejrzystej i przyspieszonej procedury dla niemieckich i europejskich firm. Zwróciła też uwagę, jak ważna dla niemieckiej gospodarki jest pewność długoterminowych dostaw półprzewodników z Chin do Europy, w tym do funkcjonującej w Holandii firmy Nexperia.

Wang wykorzystał rozmowę z Reiche do wyrażenia krytyki wobec rządu Holandii za ingerowanie w wewnętrzne procesy w Nexperii i wywoływanie niepokoju w globalnych łańcuchach dostaw półprzewodników. Sformułował też oczekiwanie, że Niemcy odegrają aktywną rolę i skłonią holenderskie władze do korekty działań. Podczas gdy Reiche pozytywnie oceniła ostatnie poluzowanie przez Chiny ograniczeń dostaw dla Nexperii, od których mocno uzależniony jest niemiecki sektor motoryzacyjny, to Wang stwierdził, że długoterminowe rozwiązanie będzie uwarunkowane gotowością Hagi do konstruktywnego działania.

11 listopada

Chiny oczekują, że Stany Zjednoczone będą kontynuować współpracę z Chinami w tym samym kierunku, aby utrzymać środowisko uczciwej konkurencji na międzynarodowych rynkach żeglugi i przemysłu stoczniowego, powiedział  rzecznik Ministerstwa Handlu.

Przyczyni się to do zwiększenia pewności i stabilności stosunków chińsko-amerykańskich. współpracy gospodarczej i handlowej, a także gospodarki światowej, powiedział rzecznik, poproszony o skomentowanie zawieszenia przez USA na rok wdrażania środków dochodzeniowych z sekcji 301 wymierzonych w chiński sektor morski, logistyczny i stoczniowy.

Tego samego dnia Chiny zawiesiły na rok środki zaradcze, które zostały wprowadzone w zeszłym miesiącu.

Są to ważne kroki, które obie strony podjęły, aby spotkać się w połowie drogi i wspólnie pracować nad wdrożeniem konsensusu Chiny-USA. rozmowy gospodarcze i handlowe w Kuala Lumpur – poinformowało ministerstwo. Rzecznik zaznaczył, że Chiny są gotowe komunikować się i konsultować ze Stanami Zjednoczonymi w istotnych kwestiach, w oparciu o zasady wzajemnego szacunku i równych konsultacji.

11 listopada

Niemcy: Chiny złożyły obietnicę ws. dostaw metali ziem rzadkich

Minister finansów Niemiec powiedział w Singapurze, że Chiny złożyły „jasne” zobowiązanie dotyczące zapewnienia dostaw metali ziem rzadkich. Wcześniej jako pierwszy minister z rządu Friedricha Merza odwiedził Państwo Środka.

Niemcy i Chiny od dawna łączyły głębokie więzi gospodarcze, ale w ostatnich latach uległy one osłabieniu z powodu kwestii takich jak zarzuty o nieuczciwe praktyki handlowe czy protekcjonizm. Jednym z najbardziej drażliwych tematów były działania Chin zmierzające do ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich, kluczowych dla wielu sektorów gospodarki – od motoryzacji po elektronikę.

Po zakończeniu wizyty w Pekinie i Szanghaju minister finansów Lars Klingbeil powiedział, że otrzymał „jasne zobowiązanie ze strony chińskiej, że zapewni ona niezawodny dostęp i łańcuchy dostaw metali ziem rzadkich oraz surowców krytycznych i że tego zobowiązania dotrzyma”.

12 listopada

Chiny wzywają Unię Europejską do zapewnienia uczciwego, przejrzystego i niedyskryminującego środowiska biznesowego dla chińskich firm oraz do unikania szkodzenia zaufaniu tych firm do ich inwestycji w Europie – powiedział w Pekinie rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian. Lin wygłosił te uwagi w odpowiedzi na doniesienia Komisji Europejskiej o poszukiwaniu sposobów zmuszenia państw członkowskich UE do stopniowego wycofywania Huawei Technologies i ZTE Corporation z sieci telekomunikacyjnych w UE.

Lin zauważył, że chińskie firmy prowadzą działalność w Europie zgodnie z prawem, dostarczają wysokiej jakości produkty i usługi Europejczykom oraz wnoszą wkład w lokalny rozwój społeczno-gospodarczy i zatrudnienie. Ograniczanie lub zakazywanie firmom dostępu do rynku za pomocą środków administracyjnych bez żadnej podstawy prawnej lub faktycznej poważnie narusza zasady rynku i zasady uczciwej konkurencji.

Zauważył, że w kilku krajach fakty pokazały, że usunięcie bezpiecznego i wysokiej jakości sprzętu chińskich firm telekomunikacyjnych nie tylko hamuje ich krajowy rozwój technologiczny, ale także powoduje poważne straty finansowe.

„Przekształcenie handlu w kwestie bezpieczeństwa i polityki zahamuje postęp technologiczny i wzrost gospodarczy i nie przyniesie nikomu nic dobrego” – dodał.

12 listopada

Amerykański koncern motoryzacyjny GM polecił dostawcom części i wyposażenia samochodów, aby jak najszybciej ograniczyli produkcję w chińskich fabrykach i poszukali innych lokalizacji. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie jej do Stanów Zjednoczonych.

GM zaleca swoim dostawcom części i elementów wyposażenia samochodów rezygnację z produkcji w chińskich zakładach

Niektórzy mają czas tylko do 2027 r., jednak inni muszą już teraz szukać kompromisowego rozwiązania.

General Motors przygotował nową strategię dla całej grupy, w której zapisano rozwiązania bezpośrednio dotyczące wszystkich kooperantów, producentów części i dostawców wyposażenia samochodów.

Jednym z najważniejszych punktów jest polecenie, aby partnerzy biznesowi znaleźli szybką alternatywę zarówno w zakresie pozyskiwanych surowców, ale także części wytwarzanych dotychczas w chińskich zakładach.

GM wyznaczył nawet termin do 2027 r., w którym już niektórzy dostawcy otrzymają obowiązek zerwania współpracy z Chinami pod groźbą konsekwencji włącznie z możliwością wypowiedzenia obowiązujących umów.

Inne koncerny amerykańskie nie zamierzają rezygnować z chińskich dostaw.

Jak podkreślają eksperci rynków motoryzacyjnych, GM jest w bardzo specyficznej sytuacji, ponieważ od maja 2025 r. wstrzymał eksport samochodów do Chin i rozwiązał umowy dealerskie ze swoimi partnerami. Wcześniej zamknął jedną ze swoich fabryk w Shenyangu i zwolnił wszystkich pracowników.

Sprzedaż samochodów na trudnym rynku chińskim spadała, ponieważ amerykański koncern nie miał w swojej ofercie atrakcyjnych modeli, w dobrych cenach, a zwłaszcza brakowała w nich napędów elektrycznych.

Chiny ponownie największym partnerem handlowym Niemiec.

Odkąd Donald Trump rozpoczął swoją ofensywę celną, Chiny odzyskały tytuł najważniejszego partnera handlowego Niemiec.

Całkowita wymiana handlowa między największą gospodarką Europy a Chinami nieznacznie wzrosła w okresie od stycznia do września tego roku, osiągając niemal 186 mld euro, podał federalny urząd statystyczny Destatis. W tym samym okresie handel między Niemcami a USA spadł o niemal 4 proc., do nieco poniżej 185 mld euro.

Chiny były już najważniejszym partnerem handlowym Niemiec w latach 2016–2023, jednak w 2024 roku, gdy Berlin próbował ograniczyć długoletnią gospodarczą zależność od Pekinu, na pierwsze miejsce wskoczyły Stany. Z jednej strony taki stan rzeczy „odzwierciedla negatywny wpływ, jaki amerykańskie cła wywierają na niemiecki eksport do USA”, powiedział AFP ekonomista ING Carsten Brzeski.

Na mocy porozumienia zawartego w lipcu eksport UE do USA obciążony jest bazową stawką celną w wysokości 15 proc., znacznie wyższą niż przed powrotem Trumpa do władzy. Cła stanowią duże obciążenie dla już nadwyrężonej niemieckiej gospodarki. USA pozostają najważniejszym rynkiem eksportowym Niemiec dla towarów, od samochodów po produkty farmaceutyczne. Niemcy mają wobec Waszyngtonu znaczną nadwyżkę handlową.

12 listopada

Chińskie ministerstwo handlu poinformowało, że przyjęło do wiadomości ogłoszenie przez Stany Zjednoczone rocznej pauzy, począwszy od 10 listopada, w sprawie rozporządzenia, które rozszerza ograniczenia kontroli eksportu na każdy podmiot należący w 50 procentach lub więcej do stron znajdujących się na amerykańskich listach sankcyjnych.

Jest to ważny krok strony amerykańskiej w realizacji konsensusu chińsko-amerykańskiego z rozmów gospodarczych i handlowych w Kuala Lumpur – poinformował rzecznik ministerstwa handlu. Rzecznik powiedział, że oba kraje będą kontynuować rozmowy na temat ustaleń po rocznym zawieszeniu tzw. zasady 50 procent własności.

Chiny są gotowe współpracować ze Stanami Zjednoczonymi w celu wzmocnienia dialogu i komunikacji opartej na zasadach wzajemnego szacunku i równych konsultacji, właściwego zarządzania różnicami między nimi oraz stworzenia korzystnych warunków dla przedsiębiorstw obu krajów, a także bezpieczeństwa i stabilności globalnych łańcuchów przemysłowych i dostaw.

12 listopada

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział, że administracja Trumpa wkrótce ogłosi szeroki pakiet obniżek ceł rolnych.

„W ciągu najbliższych kilku dni zobaczycie poważne ogłoszenia dotyczące rzeczy, których nie uprawiamy tutaj w Stanach Zjednoczonych, a kawa jest jedną z nich” -Bessent w wywiadzie dla Fox News. „Banany, inne owoce, tego typu rzeczy. To bardzo szybko obniży ceny.”

Trump, w wywiadzie wcześniej dla Fox News, powiedział że planuje obniżyć cła na kawę, aby obniżyć ceny. „Kawa, obniżymy trochę ceł. Pójdziemy po kawę,” powiedział Trump. „Zajmiemy się tym wszystkim, bardzo szybko, bardzo łatwo.”

Bessent powiedział również, że administracja rozważa przyznanie zwrotu taryfowego w wysokości 2 000 dolarów dla rodzin zarabiających mniej niż 100 000 dolarów, ale nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. „Jest tu wiele opcji,” powiedział Bessent w Fox News. „Prezydent mówi o zwrotu 2 000 dolarów, a to dla rodzin zarabiających mniej niż powiedzmy 100 000 dolarów.”

Scott Bessent powiedział, że choć początkowym skutkiem ceł jest generowanie wzrostu dochodów dla rządu, długoterminowym celem jest „zrównoważenie handlu” poprzez przywrócenie produkcji do Stanów Zjednoczonych. Wzrost produkcji doprowadziłby do spadku przychodów z taryf, powiedział Bessent, ale wzmocniłby wpływy podatkowe.”Nie chodzi o pobieranie przychodów. Chodzi o zrównoważenie,” powiedział Bessent.

12 listopada

Prezydent Donald Trump podpisuje pakiet finansowania na ponowne otwarcie rządu federalnego w Gabinecie Owalnym.

13 listopada

Komisja Europejska planuje przyspieszyć zmiany w unijnych regulacjach celnych, które mają objąć małe paczki sprowadzane spoza Wspólnoty. Według komisarza ds. handlu Maroša Šefčoviča obecny harmonogram jest nieadekwatny do aktualnej sytuacji na rynku. Dlatego nowe zasady mogłyby zacząć obowiązywać już na początku 2026 roku

KE postuluje zniesienia progu de minimis, który zwalnia z ceł przesyłki o wartości poniżej 150 euro przychodzące spoza Europy.

Zmiana ma objąć przede wszystkim import z platform e-commerce, takich jak Shein czy Temu.

W liście skierowanym do ministrów finansów państw UE komisarz zaproponował, aby nowe przepisy zaczęły obowiązywać już w pierwszym kwartale 2026 r. Część krajów członkowskich, w tym Grecja, popiera natychmiastowe objęcie małych paczek cłami.

Według danych Komisji liczba przesyłek niskiej wartości napływających do UE podwoiła się w 2023 r. do 4,6 mld sztuk, z czego ponad 90 proc. pochodziło z Chin. Rosnący wolumen taniego importu wywołuje presję ze strony europejskich firm detalicznych i producentów, którzy domagają się szybszych działań ochronnych.

Jednocześnie część państw członkowskich rozważa wprowadzenie własnych opłat. Rumunia zaproponowała opłatę manipulacyjną w wysokości 25 lei, a Włochy pracują nad podatkiem mającym chronić krajowy sektor mody. EuroCommerce ostrzegło jednak, że rozbieżne regulacje krajowe mogą zagrozić funkcjonowaniu jednolitego rynku.

Wcześniejsze zniesienie progu byłoby sygnałem, że Unia poważnie traktuje ochronę konkurencyjności przedsiębiorstw. Stany Zjednoczone zrezygnowały już z własnego systemu ulg celnych dla tanich przesyłek, co – według części ekspertów – może skłonić chińskie firmy do kierowania większej części eksportu na rynek europejski – podkreśla Šefčovič cytowany przez Reutersa.

Oczekuje się, że ministrowie finansów UE uzgodnią wspólne stanowisko podczas posiedzenia w Brukseli, co otworzy drogę do negocjacji z Parlamentem Europejskim. Przed spotkaniem holenderski minister finansów Eelco Heinen ocenił, że nadszedł czas, aby „opanować” napływ tanich przesyłek z Chin do Europy.

13 listopada

Wicepremier Chin He Lifeng spotkał się w w Pekinie z Evanem Greenbergiem, wiceprzewodniczącym wykonawczym Krajowego Komitetu ds. Stosunków Amerykańsko-Chińskich (NCUSCR) i Stephenem Orlinsem, prezydentem NCUSCR.

Wicepremier He Lifeng powiedział, że ponieważ Chiny i Stany Zjednoczone cieszą się szeroką przestrzenią współpracy gospodarczej i handlowej, powinny działać w tym samym kierunku, podtrzymywać i wdrażać ważny konsensus i wyniki spotkania w Pusan między dwoma głowami państw. zacieśniać współpracę i zarządzać różnicami, wspierając w ten sposób stabilny rozwój dwustronnych stosunków gospodarczych i handlowych. Wyraził nadzieję, że NCUSCR wniesie nowy wkład w promowanie przyjaznej współpracy między dwoma krajami.

Podkreślając, że utrzymanie stabilności relacji amerykańsko-chińskich ma ogromne znaczenie, strona amerykańska wyraziła gotowość do odegrania roli pomostowej w pogłębianiu wymiany i współpracy między oboma krajami.

Według danych NBS, sprzedaż detaliczna towarów konsumpcyjnych w tym kraju wyniosła w tym okresie 41,2169 bln juanów (około 5,82 bln USD)

W październiku sprzedaż detaliczna wzrosła o 2,9 proc. rok do roku.

W miarę jak środki polityczne mające na celu zwiększenie konsumpcji usług weszły w życie, a gospodarka świąteczna zapewniła silny impuls, sprzedaż detaliczna zarówno towarów, jak i usług nadal rosła, powiedział rzecznik NBS Fu Linghui na konferencji prasowej.

W ciągu pierwszych 10 miesięcy sprzedaż detaliczna w sektorze usług wzrosła o 5,3 proc. rok do roku, wyprzedzając tempo wzrostu sprzedaży detalicznej towarów.

Od stycznia do października sprzedaż detaliczna dóbr konsumpcyjnych w miastach wzrosła o 4,2 proc. rok do roku, podczas gdy sprzedaż detaliczna na obszarach wiejskich wzrosła o 4,6 proc. rok do roku.

Sprzedaż detaliczna online pozostała jasnym punktem, rosnąc o 9,6 proc. rok do roku w ciągu pierwszych 10 miesięcy, wynika z danych NBS.

Ponieważ Chiny znajdują się na krytycznym etapie modernizacji swojej struktury konsumpcji, istnieje duży potencjał wzrostu w sektorach takich jak turystyka kulturalna i opieka zdrowotna, podczas gdy szybki wzrost gospodarek srebra i debiutów nadaje nowy impuls ekspansji konsumpcyjnej.

Produkcja przemysłowa Chin utrzymała stały wzrost w październiku w związku z działaniami mającymi na celu pobudzenie wysokiej klasy, inteligentnego i ekologicznego rozwoju przemysłowego, jak pokazały oficjalne dane w piątek.

Produkcja przemysłowa Chin o wartości dodanej wzrosła w październiku o 4,9 proc. rok do roku, wynika z danych opublikowanych przez Narodowe Biuro Statystyczne (NBS).

W ciągu pierwszych 10 miesięcy tego roku produkcja przemysłowa Chin wzrosła o 6,1 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.

Produkcja przemysłowa służy do pomiaru aktywności dużych przedsiębiorstw, z których każde ma roczny główny obrót biznesowy w wysokości co najmniej 20 milionów juanów (około 2,8 miliona dolarów amerykańskich).

Analiza danych pokazała, że produkcja dodana w sektorze produkcyjnym wzrosła w zeszłym miesiącu o 4,9 proc. rok do roku, podczas gdy produkcja dodana w sektorze wydobywczym wzrosła o 4,5 proc. Wartość dodana produkcji energii elektrycznej, ciepła, gazu oraz dostaw wody wzrosła o 5,4 procent.

Stosunkowo szybki wzrost produkcji przemysłowej w październiku jest istotną siłą stabilizującą gospodarkę, powiedział Fu Linghui, rzecznik NBS, na konferencji prasowej.

Spośród 41 głównych gałęzi przemysłu, 29 odnotowało wzrost produkcji o wartości dodanej w zeszłym miesiącu, powiedział Fu, dodając, że produkcja o wartości dodanej produkcji sprzętu wzrosła o 8 procent rok do roku, stając się ważną siłą stanowiącą podstawę całej produkcji przemysłowej.

Fu zauważył, że transformacja high-end i cyfrowa chińskiego przemysłu nabiera tempa w październiku, ponieważ wartość dodana produkcji zaawansowanych technologii i produkcji produktów cyfrowych wzrosła odpowiednio o 7,2 proc. i 6,7 proc. rok do roku.

Rzecznik podkreślił również dynamikę solidnej produkcji nowych produktów energetycznych, zauważając, że produkcja akumulatorów litowo-jonowych do samochodów i nowych pojazdów energetycznych wzrosła odpowiednio o 30,4 procent i 19,3

13 listopada

Dążenie prezydenta Donalda Trumpa do wysłania Amerykanom pieniędzy  z ulg wymagałoby działania Kongresu, przyznają jego najważniejsi doradcy gospodarczy. Poparcie wśród Republikanów na Kapitolu jest co najwyżej letnie.

„Uważam, że to pomysł, który trzeba rozwinąć,” powiedział poseł Ryan Zinke (R-Mont.). „Mamy dług 36, 37 bilionów. Dla mnie nasz autobus jest pełny. Jeśli chcesz coś dodać, to zdejmij coś z autobusu. To tylko moje zdanie.”

Trump i Republikanie spędzili ostatni tydzień skupiając się na kwestiach kosztów życia, przedstawiając pomysły na obniżenie cen wołowiny i nieruchomości oraz inne tematy dyskusyjne, by uspokoić Amerykanów czujących się niepewnie ze swoimi kontami bankowymi. Główną propozycją prezydenta było wysłanie czeku na 2000 dolarów z rabatu dla pracujących Amerykanów, pozyskanego z setek miliardów przychodów z taryf, które kraj przyniósł w ramach swoich stuletnich obowiązków. Trump zasugerował wykorzystanie dochodów z ceł na różne grupy Amerykanów, od ratowania rolników, po finansowanie pomocy żywieniowej i wynagrodzeń żołnierzy podczas zamknięcia rządu. Ale ponieważ dochody z taryf trafiają do ogólnego funduszu skarbowego, każde wykorzystanie ponad 200 miliardów dolarów zebranych w tym roku musiałoby zostać ustalone przez Kongres.

13 listopada

Biały Dom ogłosił nowe umowy handlowe z czterema krajami Ameryki Południowej i Środkowej, które mogą prowadzić do obniżenia ceł na część importu kawy i bananów, a także na wołowinę z Argentyny.

„To dokładnie takie umowy prezydent próbuje zawrzeć, aby zrównoważyć nasze deficyty handlowe” – powiedział wysoki rangą urzędnik administracji, który pozostawił anonimowość, by podać szczegóły umowy. Urzędnik powiedział, że umowa z Argentyną ma zwolnić wołowinę z 10-procentowego cła na import. Jednak umowa handlowa nie wydaje się zmieniać amerykańskiej kwoty zwiększające ilość wołowiny, którą Argentyna może eksportować do USA, propozycję przedstawioną przez prezydenta Donalda Trumpa na początku tej jesieni, która spotkała się z ostrą krytyką Republikanów w Kongresie i amerykańskim przemysłem bydła. „W najbliższym czasie myślę, że pozwolimy rynkowi ocenić, ile wołowiny potrzebuje,” powiedział urzędnik.

Ogłoszenie pojawia się w momencie, gdy administracja kontynuuje wysiłki na rzecz ratowania prezydenta Argentyny Javiera Milei, zagorzałego sojusznika Trumpa, w tym poprzez umowę o wymianie walut o wartości 20 miliardów dolarów z argentyńskim bankiem centralnym.

Biały Dom przedstawił także nowe umowy z Gwatemalą, Salwadorem i Ekwadorem, koncentrujące się głównie na barierach handlowych bez taryf. Należą do nich zobowiązanie wszystkich czterech krajów do powstrzymania się od nakładania podatków od usług cyfrowych, rozwiązywania sporów dotyczących własności intelektualnej oraz podniesienia standardów żywności, zdrowia i bezpieczeństwa.

Umowy jednak nie zmieniają istniejących stawek celnych na większość importów. Towary z Argentyny, Gwatemali i Salwadoru nadal będą objęte 10-procentowym cłem, natomiast produkty z Ekwadoru będą objęte 15-procentowym cłem.

13 listopada

Irish Times doniósł, że Mike Fries, prezes międzynarodowej grupy telekomunikacyjnej Liberty Global, ostro skrytykował UE, twierdząc, że blok od 20 lat ma stopę na karku branży, i oskarżył Brukselę o nic, by wdrożyć zalecenia byłego premiera Włoch Mario Draghiego w celu poprawy konkurencyjności.

We wrześniu Deutsche Bank opublikował raport badawczy, w którym stwierdzono, że na dzień 4 września tylko 11,2 procent zaleceń zostało w pełni wdrożonych, podał Business Insider. Wielki plan powrotu Europy, mający na celu zmniejszenie luki innowacyjnej wobec USA i Chin, ma trudności z rozwojem – podaje raport.

14 listopada

Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie, które znosi nałożone wcześniej w tym roku cła na niektóre produkty spożywcze, takie jak kawa, herbata, banany. Dzięki temu ceny tych towarów mają spaść.

Z ceł zwolniono kawę i herbatę, owoce tropikalne, soki owocowe, kakao, przyprawy, banany, pomarańcze, pomidory i wołowinę. W rozporządzeniu napisano, że prezydent podjął decyzję o zmodyfikowaniu ceł po uwzględnieniu „obecnego wewnętrznego popytu na konkretne towary i obecne wewnętrzne zdolności produkcji pewnych produktów”.

Trump wycofał się tym samym po części z ceł ogłoszonych wcześniej w tym roku na niemal wszystkie kraje.

Cofnięcie opłat celnych wskazuje, że władze niepokoi ich wpływ na ceny, mimo że czołowi doradcy prezydenta zapewniali, że nie doprowadzą one do ich wzrostu. Wysokie ceny towarów, które według ekonomistów są częściowo wynikiem taryf importowych, niepokoją amerykańskich konsumentów. Wcześniej Trump utrzymywał, że za czasów jego administracji ceny spadają. „Jesteśmy partią przystępności

Według październikowego sondażu NBC News 63 proc. wyborców uważa, że Trump nie spełnił swoich obietnic dotyczących gospodarki i kosztów życia. Kwestia cen towarów odegrała ważną rolę w wyborach gubernatorów Wirginii i New Jersey oraz burmistrza Nowego Jorku, w których zwyciężyli kandydaci Partii Demokratycznej.

14 listopada

Donald Trump obniży część ceł na wybrane towary 

Wg Bloomberga, najnowsza decyzja administracji prezydenta Trumpa to efekt wygranych Demokratów w niedawnych wyborach stanowych i lokalnych. Przedstawiciele Partii Demokratycznej zwyciężyli m.in. w Nowym Jorku, Wirginii czy New Jersey. Opozycja w czasie kampanii uderzała w rządy Trumpa, które miały doprowadzić do wyższych cen w sklepach. Amerykanie są sfrustrowani wysokimi cenami żywności – przypomina Bloomberg.

Trump obiecał w sprzyjającej mu telewizji Fox News, że „obniży niektóre cła” na kawę, a sekretarz skarbu Scott Bessent wspomniał o ewentualnym zwolnieniu z opłat importu owoców.

Agencja Bloomberga zwraca uwagę, że Trump, „znosząc cła, które sam nałożył, po prostu przywraca podatki importowe do poziomu sprzed objęcia urzędu”. To efekt coraz większej krytyki, która spada na Republikanów. I to ze strony ich wyborców.

Trump wycofuje się ze swoich decyzji kolejny raz, po tym, jak okazuje się, że negatywnie odbijają się na Amerykanach. W październiku poinformował, że jednak obniży cła na towary z Chin po tym, jak Chińczycy przestali kupować amerykańską soję, co było olbrzymim ciosem w rolników z USA. Chiny są od lat głównym importerem soi z USA.

Doszło do porozumienia między USA i Argentyną, gdzie prezydentem jest Javier Milei. Biały Dom ogłosił, że oba kraje otworzą wzajemnie rynki w zakresie „kluczowych produktów”. Buenos Aires ma otworzyć drzwi dla amerykańskich leków, chemikaliów, maszyn czy urządzeń medycznych. W obie strony otwarty zostanie rynek wołowiny.

Natomiast umowy z Gwatemalą, Ekwadorem i Salwadorem „koncentrują się na obniżeniu ceł na kluczowe produkty eksportowe, takie jak banany i ziarna kawy, które w większości nie są produkowane w Stanach Zjednoczonych” – wyjaśnia Bloomberg. Umowy ramowe mają zostać zawarte w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Amerykanie prowadzą  rozmowy ze Szwajcarią odnośnie obniżenia taryf na czekoladę i zegarki.

Hodowcy bydła, którzy w dużej mierze popierali Trumpa, teraz są niezadowoleni z działań prezydenta na rzecz otwarcia rynku na wołowinę z Argentyny. Krajowe stowarzyszenie oceniło, że wzrost importu osłabi pozycję amerykańskich producentów.

Firmy  mają trudności z dostosowaniem się do bizantyjskiego systemu taryfowego prezydenta Donalda Trumpa, co podnosi koszty i przeciwdziała korzyściom wynikającym z obniżek podatków korporacyjnych uchwalonych przez Republikanów na początku tego roku.

Trump w ciągu ostatniego roku zlikwidował amerykański kodeks taryfowy w USA, zastępując wieloletni system, który nakładał te same cła na import ze wszystkich krajów poza kilkoma, znacznie bardziej skomplikowanym systemem wielu różnych stawek celnych w zależności od pochodzenia importowanych towarów.

Dla przykładu, produkt przemysłowy, który wcześniej miał w większości jednolitą stawkę cła 5 procent, mógłby być teraz opodatkowany w wysokości 15 procent, jeśli pochodzi z UE lub Japonii, 20 procent z Norwegii i wielu krajów afrykańskich, 24 do 25 procent z krajów Azji Południowo-Wschodniej oraz ponad 50 procent z Indii, Brazylia lub Chiny.

„Powiedziałbym, że to był wyczerpujący rok dla większości prezesów w kraju” – powiedział Gary Shapiro, prezes i wiceprzewodniczący Consumer Technology Association, grupy branżowej, której 1 300 firm członkowskich obejmuje duże marki takie jak Amazon, Walmart i AMD, a także wiele małych firm i startupów. „Poziom czasu wykonawczego poświęcony temu był ogromny. Zamiast skupiać się na innowacjach, skupiają się na tym, jak radzą sobie z cłami.”

Zwiększając presję, Departament Sprawiedliwości ogłosił, że zamierza uczynić ściganie oszustw celnych jednym ze swoich najważniejszych priorytetów.

Rozprzestrzenianie się regulacji handlowych i groźba zaostrzenia egzekwowania sprawiły, że wiele firm zwiększyło zatrudnienie i wydało kwoty sięgające dziesiątek milionów dolarów, by upewnić się, że nie naruszają wymogów Trumpa.

Czas i koszty, połączone z dziesiątkami miliardów dolarów wyższych ceł, które firmy płacą co miesiąc za import towarów, stanowią ogromne obciążenie, które obciąża branże tradycyjnie zależne od importowanych produktów. I dla niektórych to osłabia wpływ setek miliardów dolarów obniżek podatków, które firmy otrzymają w ciągu najbliższej dekady dzięki ustawie One Big Beautiful Bill, promowanej przez Biały Dom.

Niedawne badanie przeprowadzone przez KPMG wykazało, że 89 procent prezesów oczekuje, iż cła znacząco wpłyną na wyniki i działalność ich firmy w ciągu najbliższych trzech lat, a 86 procent spodziewa się podnieść ceny towarów i usług w razie potrzeby.

14 listopada

Prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung powiedział, że rząd Korei Południowej będzie konsekwentnie kontynuował dialog z Chinami w celu rozwoju stosunków dwustronnych, jednocześnie ogłaszając wspólną kartę informacyjną przedstawiającą wyniki negocjacji handlowych Korei Południowej z USA, według dziennika Chosun.

„Teraz potrzebujemy pragmatycznej postawy,” powiedział Lee, dodając, że „rząd będzie konsekwentnie kontynuował dialog z Chinami, aby rozwijać stosunki dwustronne i torować drogę do pokoju na Półwyspie Koreańskim”, jak podaje Chosun Daily.

Ogłoszenie Lee obejmowało zgodę USA na budowę okrętów podwodnych o napędzie jądrowym przez Koreę Południową, co wydaje się być podjęte z uwzględnieniem potencjalnych obaw Chin, jak podano w raporcie.

„W miarę jak niepewność w społeczności międzynarodowej pogłębia się, kluczowe jest również utrzymanie stabilnych stosunków z sąsiednimi krajami w regionie,” cytował Lee w Chosun Daily, mówiąc: „W społeczności międzynarodowej nie ma stałych wrogów ani stałych przyjaciół. Tylko interes narodowy jest wieczny.”

Prezydent Korei Południowej zauważył również, że podczas niedawnego spotkania liderów gospodarczych APEC w Gyeongju „relacje Korea Południowo-Chiny, które napotykały trudności, znalazły teraz punkt zwrotny do poprawy.” Zauważył, że podczas spotkania przywódców obu krajów uzgodniono ciągłe wzmacnianie współpracy gospodarczej i wymiany.

„Zgodziliśmy się rozwiązać czynniki utrudniające współpracę dwustronną, zbierając mądrość z czasem,” cytował Lee w Chosun Daily, mówiąc: „W surowym porządku międzynarodowym skrajnie nierozsądne jest odrzucanie innych bez podstaw tylko dlatego, że ich stanowiska lub myśli różnią się od naszych.”

16 listopada

USA tracą cierpliwość. Negocjator Trumpa ostrzega Brukselę w sprawie  ceł. Stany Zjednoczone zarzucają Unii Europejskiej, że zbyt wolno wdraża uzgodnione w lipcu cięcia ceł i ograniczenie barier regulacyjnych. Waszyngton naciska na Brukselę i ostrzega, że przeciągające się procedury mogą ponownie wywołać napięcia w relacjach USA i UE – pisze „Financial Times”.

Według ustaleń brytyjskiego dziennika administracja USA coraz mocniej krytykuje tempo prac nad realizacją lipcowego porozumienia między prezydentem Donaldem Trumpem a szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Główny negocjator handlowy USA, Jamieson Greer, ocenił, że handel niezmiennie pozostaje „punktem zapalnym” we wzajemnych relacjach. Greer wskazał, że mimo uzgodnień, do jakich doszło latem, unijne cła wymierzone w amerykański eksport wciąż są za wysokie, a dostęp USA do rynku UE ograniczają liczne regulacje i bariery pozataryfowe. W jego ocenie Stany Zjednoczone tradycyjnie zapewniały europejskim firmom szerokie możliwości sprzedaży swoich towarów. Nie ma tu równowagi – stwierdził i dodał, że porozumienie ogłoszone w lipcu nie rozwiązało wszystkich problemów. W przyszłym tygodniu Greer ponownie odwiedzi Europę, aby zabiegać o przyspieszenie procesu.

Stany Zjednoczone latem zmniejszyły cła m.in. na europejskie samochody i większość innych towarów do 15 proc., choć ich poziom i tak jest wyższy niż przed powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu.

UE zobowiązała się do obniżenia ceł na amerykańskie towary przemysłowe, wieprzowinę, owoce morza i wybrane produkty rolne. Redukcje nie weszły jednak w życie, ponieważ ich wdrożenie wymaga zgody Parlamentu Europejskiego.

Jak podaje „FT”, przesunięcie głosowania na luty jest niemal przesądzone, zwłaszcza że europosłowie chcą najpierw rozstrzygnąć poprawki dotyczące ceł na stal i aluminium. Proponują, by obniżki tych taryf uzależnić od tego, czy USA obniżą swoje 50-procentowe cła na te metale. Tymczasem zniecierpliwienie słychać też od jednego z wysokich rangą urzędników amerykańskiej administracji, który ocenił, że UE „ociąga się ze wszystkim”. Jego zdaniem przedłużające się procedury grożą zniweczeniem poprawy relacji transatlantyckich, jaka nastąpiła po wcześniejszych sporach dotyczących m.in. wojny w Ukrainie czy wydatków na obronność. Greer spotka się z unijnym komisarzem ds. handlu Marošem Šefčovičem. Rozmowy w Brukseli ma prowadzić również amerykański sekretarz handlu Howard Lutnick.

Amerykanie przekazali Brukseli list z zastrzeżeniami i – jak ustalił „FT” – przygotowują pięciopunktowy plan, który zakłada m.in. redukcję ceł na stal oraz zniesienie taryf na wina i alkohol wysokoprocentowy, o co Unia zabiega od lat.

17 listopada 

Gospodarka Japonii skurczyła się o roczne realne 1,8 procent w trzecim kwartale 2025 roku, co oznacza pierwszy spadek od sześciu kwartałów, pokazały wstępne dane rządowe.

Kwartalnie do kwartału realny produkt krajowy brutto (PKB), skorygowany o inflację, w okresie lipiec-wrzesień spadł o 0,4 procent w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami.

Spadek PKB był powszechnie oczekiwany, ponieważ japońska gospodarka zmagała się z uporną inflacją, powolnymi wydatkami prywatnymi i wyższymi cłami USA.

Eksport spadł o 1,2 procent w okresie od kwietnia do czerwca, podczas gdy import spadł o 0,1 procent. W rezultacie popyt zewnętrzny, czyli eksport pomniejszony o import, odejmował 0,2 punktu procentowego od PKB, co stanowi połowę spadku.

Wśród innych kluczowych elementów konsumpcja prywatna, która stanowi ponad połowę produkcji gospodarczej, wzrosła o 0,1 procent, podczas gdy inwestycje korporacyjne wzrosły o 1,0 procent.

18 listopada

Ministerstwo handlu Chin stwierdziło, że niedawna rewizja przepisów patentowych przez Stany Zjednoczone stanowi dyskryminujące ograniczenie legalnych praw chińskich firm.

Komentarze te zostały złożone w odpowiedzi na zapytanie medialne dotyczące memorandum wydanego przez Amerykański Urząd Patentowy i Znaków Towarowych, które zmieniło zasady przejrzystości dotyczące wniosków o unieważnienie patentów, ze szczególnym uwzględnieniem wniosków złożonych przez podmioty o zagranicznym pochodzeniu.

Ruch, który został podjęty w imię „bezpieczeństwa narodowego”, naruszył międzynarodowe zobowiązania Stanów Zjednoczonych dotyczące ochrony własności intelektualnej i stanowi dyskryminujące ograniczenie legalnych praw chińskich przedsiębiorstw, według rzecznika Ministerstwa Handlu.

Chiny będą uważnie śledzić wszystkie wydarzenia i podejmą niezbędne działania, aby zdecydowanie chronić legalne prawa i interesy chińskich firm, poinformowało ministerstwo.

18 listopada

Ministerstwo Handlu Chin ogłosiło, że rozpocznie przegląd wygaśnięcia środków antydumpingowych dotyczących n-Propanolu (NPA) importowanego ze Stanów Zjednoczonych.

Decyzja ta jest następstwem wniosku złożonego 12 września 2025 roku przez krajowych producentów NPA reprezentujących branżę. Argumentowali, że zakończenie działań antydumpingowych może prowadzić do kontynuacji lub nawrotu działalności dumpingowej oraz ponownego wyrządzenia szkody dla przemysłu krajowego.

Według ogłoszenia ministerstwa, cła antydumpingowe pozostaną w mocy podczas dochodzenia dotyczącego przeglądu wygaśnięcia.

Obecne cła zostały po raz pierwszy nałożone 18 listopada 2020 roku na okres pięciu lat, z stawkami wahającymi się od 254,4 procent do 267,4 procent.

Ministerstwo poinformowało, że śledztwo ma zostać zakończone przed 18 listopada 2026 roku.

NPA to bezbarwna ciecz używana jako rozpuszczalnik i chemiczny pośrednik. Stosuje się go w tuszach do opakowań żywności oraz komponentach elektrolitowych z baterii litowych, a także stanowi ważny surowiec do produkcji farmaceutyków, powłok, klejów, kosmetyków i innych produktów.

18 listopada    

Prezydent Francji Emmanuel Macron oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz spotkali  się z inwestorami podczas Szczytu na temat Europejskiej Suwerenności Cyfrowej w Berlinie.

Prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł podczas Szczytu ds. Europejskiej Suwerenności Cyfrowej w Berlinie, że Europa musi uniknąć stania się technologicznym „wasalem” USA i Chin, apelując o „preferencje europejskie”.

Macron powiedział, że mocno wierzy, iż „preferencje europejskie” powinny być zasadą przewodnią, jednocześnie argumentując, że Chińczycy mają własną wyłączność, a Amerykanie silne amerykańskie preferencje.

Podkreślił również, jak ważna jest dla Europy większa autonomia w sektorze technologicznym. „Nie możesz poświęcić siły swojej gospodarki 'Wielkiej Siódemce'” – powiedział, odnosząc się do amerykańskich gigantów technologicznych takich jak Alphabet, Amazon, Apple, Meta, Microsoft, Nvidia i Tesla.

Prezydent Francji napisał również w poście na X, że „uproszczamy nasze zasady, by uwolnić innowacje, więcej innowacji, chronić dane, deklarować europejskie preferencje i zapewnić uczciwą konkurencję z amerykańskimi i chińskimi gigantami: to jest nasza mapa drogowa.”

W tym samym wpisie powiedział, że „rynek liczący 450 milionów konsumentów, unikalny ekosystem naukowy i technologiczny, o wzmocnionej konwergencji francusko-niemieckiej: wszystko to przekłada się dziś na ponad 12 miliardów euro inwestycji naszych prywatnych graczy w kluczowe technologie.”

Merz powiedział również, że „zmiany tektoniczne, które obecnie obserwujemy na świecie, w politycznych i gospodarczych centrach władzy, wymagają szybkiego działania w sferze cyfrowej.”

Zauważając, że USA i Chiny, dwa cyfrowe supermocarstwa, walczą o przywództwo technologiczne, Merz podkreślił, że „Europa nie może im oddać tej dziedziny.”

UE inwestuje jedynie około 2,2 procent PKB bloku w badania i rozwój, co jest mniej niż USA i Chiny, które wynoszą odpowiednio około 3,5 procent i 2,65 procent.

19 listopada

Chińskie Ministerstwo Handlu poinformowało, że Chiny z zadowoleniem przyjmują zawieszenie przez stronę holenderską zarządzenia administracyjnego w sprawie interwencji w sprawie chińskiego producenta chipów Nexperia, ale zawieszenie nadal nie rozwiązuje przyczyny zamieszania w globalnym łańcuchu przemysłowym i dostawowym półprzewodników, apelując do strony holenderskiej o wykazanie autentycznej gotowości do współpracy i przedstawienie naprawdę konstruktywnego rozwiązania.

Zapytany o komentarz w sprawie niedawnych konsultacji między Chinami a stroną holenderską w sprawie Nexperii, rzecznik MOFCOM powiedział w oświadczeniu, że przedstawiciele rządów obu krajów przeprowadzili dwie rundy w twarz w Pekinie.

Podczas konsultacji Chiny powtórzyły, że przyczyną obecnych zakłóceń w globalnym łańcuchu przemysłowym i dostawowym półprzewodników leży strona holenderska, apelując do podjęcia konkretnych działań mających na celu szybkie i skuteczne rozwiązanie kwestii Nexperia oraz przywrócenie bezpieczeństwa i stabilności globalnych łańcuchów przemysłu i dostaw półprzewodników, powiedział rzecznik.

Rzecznik zauważył, że strona holenderska proaktywnie zaproponowała zawieszenie nakazu ministra gospodarki na mocy Ustawy o dostępności towarów dotyczącego Nexperii, a Chiny z zadowoleniem przyjęły ten krok, postrzegając go jako pierwszy krok w dobrym kierunku w kierunku rozwiązania problemu. Jednak zawieszenie nadal nie rozwiązuje przyczyny zamieszania w globalnym łańcuchu przemysłowym i dostaw półprzewodników – całkowitego wycofania zarządzenia administracyjnego, powiedział rzecznik.

Rzecznik podkreślił, że błędny orzeczenie holenderskiego Sądu ds. Przedsiębiorstw, forsowane przez holenderskie Ministerstwo Gospodarki i pozbawiające Wingtech kontroli nad Nexperia Netherlands, pozostaje kluczową przeszkodą w rozwiązaniu tej sprawy. Chiny mają nadzieję, że strona holenderska będzie nadal wykazywać autentyczną gotowość do współpracy i przedstawiać naprawdę konstruktywne rozwiązanie.

Tego samego dnia rząd holenderski ogłosił, że zawiesza interwencję w firmie Nexperia po tym, co nazwał konstruktywnymi spotkaniami z Chinami.

Holenderski minister gospodarki Vincent Karremans powiedział za pośrednictwem swojego konta na X, że „W świetle ostatnich wydarzeń uważam, że to właściwy moment, aby podjąć konstruktywny krok, zawieszając  moja decyzję na mocy Ustawy o dostępności towarów dotyczącego Nexperii, we ścisłej współpracy z naszymi partnerami europejskimi i międzynarodowymi.” „Będziemy kontynuować zaangażowanie w konstruktywny dialog z chińskimi władzami w nadchodzącym okresie” – dodał Karremans.

19 listopada

Prezydent Donald Trump zlikwidował cła na szeroki zakres importu żywności, co podnosi oczekiwania, że zamierza cofnąć kolejne polityki handlowe w celu zwalczania wysokich cen.

Według jednego z urzędników Białego Domu, któremu przyznano anonimowość w celu omówienia strategii wewnętrznej, nowe obniżki ceł administracji są całkowicie zgodne z długoterminową agendą handlową prezydenta i nie oznaczają kompleksowego odejścia od ceł, zwłaszcza jako narzędzia odbudowy przemysłu.

Dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej Kevin Hassett podzielił to zdanie w wywiadzie dla CNBC w poniedziałek. „To nic nowego” – powiedział Hassett, nazywając rozporządzenie wykonawcze prezydenta wstrzymujące cła na zagraniczne produkty rolne „ruchem ogólnym, żebyśmy nie przechodzili przez każdą umowę i nie wybierali tego i tamtego.”

19 listopada

 w Ottawie rozmawiając z kanadyjskimi liderami biznesu, ambasador USA w Kanadzie Pete Hoekstra nadal ostro krytykował reklamę w Ontario. „Nie przyjeżdżasz do Ameryki i nie zaczynasz emitować reklam politycznych, reklam finansowanych przez rząd, i nie oczekujesz żadnych konsekwencji ani reakcji ze strony Stanów Zjednoczonych i administracji Trumpa” – powiedział Hoekstra podczas wystąpienia na Krajowej Konferencji Produkcyjnej 2025.

Hoekstra powiedział, że rozmowy handlowe z Kanadą zostaną wznowione, ale ostrzegł, że „to nie będzie łatwe.” Nie wspomniał o dodatkowej 10-procentowym cle ani o tym, czy nadal jest w przygotowaniu.

Chińskie firmy przemysłowe odnotowały spadek zysków w październiku, w związku z nasileniem się napięć handlowych ze Stanami Zjednoczonymi w tym miesiącu, a jednocześnie osłabieniem dynamiki wzrostu gospodarczego.

Zyski przedsiębiorstw przemysłowych spadły w październiku o 5,5% w porównaniu z rokiem poprzednim, co stanowi największy spadek od czerwca, jak wynika z danych Narodowego Biura Statystycznego, odwracając dwucyfrowy wzrost odnotowany w sierpniu i wrześniu.

W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy roku zyski dużych firm przemysłowych wzrosły o 1,9% w porównaniu z rokiem poprzednim, jak wynika z oficjalnych danych, co oznacza spadek z 3,2% wzrostu w okresie od stycznia do września..

20 listopada

Prezydent Donald Trump zlikwidował cła na dużą część brazylijskich produktów rolnych, w tym wołowinę i kawę, obniżając wysokie cła, które nałożył tego lata w związku z konfliktem z rządem Brazylii i prezydentem Luizem Inácio Lulą da Silvą.

W zarządzeniu wykonawczym wydanym przez Biały Dom zezwalającym na obniżki taryf, prezydent powołał się na trwające negocjacje z Brazylią, w tym rozmowę z Lulą z 6 października, a także rekomendacje urzędników administracji.

„Po rozważeniu informacji i rekomendacji, które ci urzędnicy mi przekazali, oraz statusu negocjacji z rządem Brazylii, między innymi, uznałem, że konieczne i właściwe jest zmodyfikowanie zakresu produktów objętych dodatkową stawką cła ad valorem” – stwierdzono w rozporządzeniu.

Brazylia jest głównym eksporterem żywności do USA, takiej jak soki owocowe i cukier, a także wołowiny i kawy. Nakaz ten faktycznie znosi 40-procentowe cło, które nadal obowiązywało na te towary, po tym jak Trump zniósł brazylijskie 10-procentowe „wzajemne” cło na długą listę produktów spożywczych w ramach osobnej decyzji w poprzednim tygodniu. To najnowszy z serii działań administracji Trumpa mających na celu rozwiązanie problemów kosztów życia i dostępności finansowej w Ameryce, po tym jak wyborcy ukarali Republikanów w wyborach na początku listopada. Nowy porządek dotyczący Brazylii jest cofnięty do 13 listopada, a prezydent w tekście zaznaczył, że administracja będzie zwracać cła pobrane na import brazylijskich produktów rolnych od tego czasu.

USA zaimportowały w 2024 roku z Brazylii towary o wartości 42,3 miliarda dolarów, w tym produkty spożywcze o wartości około 8 miliardów dolarów. To drugie obejmuje kawę wartą ponad 2 miliardy dolarów, więcej mięsa, soku pomarańczowego i cukru o kilka miliardów dolarów oraz mniejsze ilości owoców, przypraw, warzyw, nabiału i innych produktów rolnych.

Sekretarz handlu Howard Lutnick w wywiadzie dla Kudlow na Fox Business Network powiedział, że Trump cofa cła na żywność, aby zacząć od nowa po szerokiej groźbie ceł wielu krajom na początku roku.

„Stało się tak, że prezydent powiedział: 'Słuchaj, minęło sześć miesięcy. Czas. Zacznijmy wszystko od nowa. Jeśli ludzie nie zawierali umów z tymi mniejszymi krajami, to w porządku. Obniżmy ceny tych niedostępnych zasobów naturalnych i skupmy się na przystępności cenowej” – powiedział Lutnick.

„Więc to, co będziecie obserwować, to że prezydent skupi się na drobnostkach, które dotykają portfela Amerykanów, i zamierza je wszystkie zniszczyć,” kontynuował Lutnick. „Wykorzysta siłę tego, co stworzył, by obniżyć te ceny, tak że do Bożego Narodzenia ceny w Ameryce będą coraz niższe.”

„Nawet przy pełnej mocy przemysłowej USA mogą wyprodukować tylko około 84% potrzebnych towarów— co oznacza, że co najmniej 16% musi być importowane, abyśmy mogli produkować więcej tutaj, w kraju,” powiedział w oświadczeniu Jay Timmons, prezes National Association of Manufacturers. „Dlatego zaoferowaliśmy praktyczne, pro-rozwojowe rozwiązania, które pozwalają producentom wprowadzać surowce nieprodukowane w kraju bez dodatkowych obciążeń kosztowych — a jednocześnie nagradzają firmy, które inwestują, rozwijają się i tworzą miejsca pracy w Ameryce.”

Przemysł alkoholowy nadal naciska, by Trump zniósł cła na import zagraniczny, mimo że nie było to na liście, powołując się na czynniki geograficzne wpływające na powstawanie różnych marek — od bourbona z Kentucky po francuski koniak. „Mamy nadzieję, że podejście, jakie administracja przyjęła w piątek, jest fundamentem” – powiedział Chris Swonger, prezes i dyrektor generalny Distilled Spirits Council.

Działania administracji Trumpa nastąpiły po tym, jak Republikanie zostali pokonani w wyborach, które skupiały się mocno na przystępności cenowej i cenach codziennych dóbr. Jednak choć ulga celna może mieć znaczenie dla towarów takich jak kawa czy owoce tropikalne oraz obniżyć koszty nakładów dla rolników podczas podejmowania decyzji na kolejny rok uprawy, to jednak nie obniży znacząco kosztów odzieży czy produktów konsumpcyjnych — produktów, na które rośnie zapotrzebowanie wraz ze zbliżającym się sezonem świątecznym. Nawet gdy Trump osobiście bagatelizował niektóre krótkoterminowe problemy z cłami — w maju zasugerował, że Amerykanie powinni kupić „dwie lalki zamiast trzydziestu” — Biały Dom wprowadził nowy nacisk na obniżenie kosztów po listopadowych wyborach.

20 listopada

Ameryka liberalizuje handel z Argentyną

Jak informuje Politico, administracja USA ogłosiła pakiet nowych porozumień handlowych z czterema krajami Ameryki Łacińskiej: Argentyną, Ekwadorem, Gwatemalą i Salwadorem. Największą wagę ma zniesienie ceł na wołowinę – bo to może przełożyć się na polską produkcję i eksport w tym sektorze.

„Umowa z Argentyną ma na celu zwolnienie wołowiny z 10-procentowego cła na jej import” – powiedział anonimowo cytowany przez Politico wysoki rangą urzędnik administracji Białego Domu.

Informacje o nowej umowie USA-Argentyna potwierdza również agencja Reuters w tekście „US to remove tariffs on some products from Ecuador, Argentina…”. Czytamy w nim, że co prawda większość argentyńskich towarów nadal będzie objęta 10-proc. stawką, lecz mięso wołowe znajdzie się w katalogu zwolnienia.

Jak podaje Roll Call w artykule „US drops reciprocal tariff on Argentine beef…”, administracja USA nie tylko znosi 10-proc. cło na wołowinę z Argentyny, ale także czterokrotnie zwiększa limit ilości mięsa, które może trafić na rynek USA, zanim zostanie objęte stawką podwyższoną 25%. Politico zaznacza jednak, że ogłoszone porozumienie nie zmienia formalnego kontyngentu zapisanego w regulacjach handlowych. Różnica wynika z tego, że administracja może podnieść stosowany w praktyce limit ilościowy bez zmiany samego kontyngentu w sensie traktatowym.

Europa importuje z Mercosur ok. 200 tys. ton mięsa rocznie – niewiele wobec 6,7 mln ton unijnej produkcji – ale w tym wolumenie znajduje się wołowina premium, która decyduje o marżach. Argentyna produkuje ponad 3 mln ton wołowiny. Jednak niezależnie od kraju i rasy bydła elementy szlachetne stanowią najwyżej 10–12% tuszy, a w praktyce zwykle 7–9%, więc tylko niewielka część tej produkcji to polędwica, antrykot czy rostbef.

20 listopada

Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie w sprawie wycofania podwyższonych 40-procentowych opłat celnych na niektóre produkty rolne importowane z Brazylii, m.in. kawę i mięso wołowe.

W komunikacie Białego Domu podkreślono, że obniżka ceł nastąpiła „w wyniku dialogu między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem Brazylii Luizem Inacio Lulą da Silvą”.

Tekst komunikatu podpisanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa zawiera polecenie dla odpowiednich agencji federalnych i Urzędu Celnego USA dotyczące „zwrotu wniesionych dotąd nadpłat z tytułu podwyższonych amerykańskich ceł, które przestają obecnie obowiązywać”.

Władze Brazylii z zadowoleniem przyjęły decyzję rządu USA o zniesieniu dodatkowej 40-procentowej taryfy celnej na szereg importowanych produktów rolnych.

„Brazylia będzie kontynuować negocjacje z USA w celu zniesienia dodatkowych ceł na pozostałe pozycje handlu dwustronnego” – czytamy w oświadczeniu brazylijskiego MSZ.

W lipcu 2025 roku Turcja osiągnęła historyczny poziom miesięcznego eksportu w wysokości 25 miliardów dolarów, co jest najwyższym wynikiem w historii. Oznacza to wzrost o 11% rok do roku i znaczący krok w kierunku osiągnięcia celu kraju, jakim jest 26 miliardów dolarów miesięcznego eksportu. Jednocześnie deficyt w handlu zagranicznym zmniejszył się do 6,4 mld USD – najniższego poziomu od 9 miesięcy.

Jesienna prognoza gospodarcza Komisji Europejskiej na 2025 rok pokazuje, że napędzana gwałtownym wzrostem eksportu w oczekiwaniu na podwyżki ceł przez USA, gospodarka Unii Europejskiej (UE) utrzymała wzrost i oczekuje się, że będzie kontynuować umiarkowany wzrost w okresie prognozy.

W raporcie Komisja poinformowała, że produkt krajowy brutto (PKB) UE ma wzrosnąć o 1,4 procent w 2025 roku, przy czym strefa euro powiększy się o 1,3 procent. Prognozuje się, że wzrost w 2026 roku wyniesie 1,4 procent dla UE i 1,2 procent dla strefy euro, co jest nieco niższe niż prognozy sporządzone w maju.

Prognozuje się, że ogólna inflacja strefy euro w tym roku spadnie do 2,1 procent z 2,4 procent w 2024 roku. Inflacja w całej UE ma spadać z 2,6 procent w 2024 roku do 2,2 procent w 2027 roku, pozostając nieco powyżej poziomu strefy euro.

Ze względu na wzrost wydatków na obronę, deficyt fiskalny UE ma wzrosnąć do 3,4 procent PKB w 2027 roku z 3,1 procent w 2024 roku. Wskaźnik zadłużenia UE do PKB ma wzrosnąć z 84,5 procent w 2024 roku do 85 procent w 2027 roku, a wskaźnik strefy euro ma wzrosnąć z około 88 procent do 90,4 procent.

Prognoza zauważa, że na całym świecie bariery handlowe osiągnęły historyczne maksima, a UE obecnie stoi przed wyższymi średnimi cłami na eksport do USA w porównaniu z wiosenną prognozą. Utrzymująca się niepewność polityki handlowej nadal obciąża aktywność gospodarczą, a cła i ograniczenia pozataryfowe mogą ograniczać wzrost UE bardziej niż oczekiwano. Każda eskalacja napięć geopolitycznych może nasilić wstrząsy podażowe.

21 listopada

Amerykański Indeks Nastrojów Konsumenckich opublikowany przez Uniwersytet Michigan (UM) Surveys of Consumers spadł do 51 w listopadowym badaniu 2025 roku, z 53,6 w październiku i poniżej listopadowego poziomu 71,8.

Indeks Aktualnych Warunków Gospodarczych spadł do 51,1, z 58,6 w październiku i poniżej listopadowego 63,9. Indeks Oczekiwań Konsumenckich wzrósł do 51, z 50,3 w październiku, ale poniżej listopadowego poziomu 76,9.

Oceny obecnych finansów osobistych spadły o około 15 procent, ponieważ konsumenci są pod presją z różnych źródeł. Odsetek konsumentów spontanicznie wspominających o negatywnych skutkach wysokich cen dla swoich finansów osobistych wzrósł piąty miesiąc z rzędu do 47 procent, z 34 procent w styczniu 2025 roku.

Ponadto 26 procent konsumentów spontanicznie wskazało na słabe dochody, co jest wzrostem z 20 procent w październiku i najwyższym od 2021 roku.

Oczekiwania dotyczące bezrobocia pogorszyły się w listopadzie, gdy 69 procent konsumentów spodziewa się wzrostu bezrobocia w nadchodzącym roku, w porównaniu do 64 procent w październiku i ponad dwukrotnie w porównaniu do 32 procent w listopadzie.

Oczekiwania konsumentów dotyczące własnego prawdopodobieństwa utraty pracy również się pogorszyły w tym miesiącu, osiągając najwyższy poziom od 2020 roku.

23 listopada

Prezydent Donald Trump wciąż nie zrealizował groźby nałożenia dodatkowego 10-procentowego cła na kanadyjski import, cztery tygodnie po tym, jak wstrzymał „wszystkie negocjacje handlowe” z powodu antytaryfowej reklamy wyemitowanej przez prowincję Ontario podczas Major League Baseball World Series.

„Z powodu poważnego przekręcenia faktów i wrogiego działania podnoszę cło na Kanadę o 10% ponad to, co płacą obecnie” – napisał Trump na Truth Social 25 października, po tym jak dwa dni wcześniej ogłosił, że kończy rozmowy handlowe z powodu „rażącej” reklamy.

Ogłoszenie Trumpa sprawiło, że kanadyjscy eksporterzy przygotowali się na najgorszy scenariusz: rozległą opłatę nałożoną na istniejące dwucyfrowe cła, co byłoby szczególnie bolesne dla przemysłu motoryzacyjnego, gdzie komponenty przekraczają granicę wielokrotnie, zanim osiągną ostateczną formę.

Jednak do tej pory administracja Trumpa nie przesłała żadnych oficjalnych dokumentów nakazujących amerykańskiej Służbie Celnej i Ochrony Granic egzekwowanie nowego, wyższego cła, a amerykańscy importerzy nie otrzymali żadnych nowych wytycznych regulacyjnych.

Badanie Drive Research, przeprowadzone przez ponad 1 200 klientów, wykazało, że 70 procent respondentów stwierdziło, iż rosnące koszty życia wpływają na ich budżety na Black Friday, a 57 procent stwierdziło, że wyższe ceny żywności tak. Ponad połowa, czyli 54 procent, stwierdziła, że trwająca inflacja jest bezpośrednią przyczyną ograniczenia zakupów.

„Tegoroczny sezon zakupowy komplikują cła prezydenta Donalda Trumpa na większość amerykańskich importów w wysokości od 10 do 50 procent” – napisał Forbes, dodając, że „firmy już podnoszą ceny, a konsumenci powinni spodziewać się wyższych kosztów za niektóre z największych kategorii świątecznych, w tym odzież, elektronikę i dekoracje wnętrz.”

W badaniu Deloitte dotyczącym świątecznych sklepów detalicznych z 2025 roku, 62 procent kupujących w Los Angeles stwierdziło, że spodziewa się osłabienia gospodarki USA w nadchodzącym roku, niemal podwajając się względem ubiegłorocznej liczby. Na poziomie krajowym 57 procent spodziewało się pogorszenia warunków gospodarczych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy – to najbardziej pesymistyczna prognoza odnotowana przez Deloitte od momentu rozpoczęcia śledzenia nastrojów w 1997 roku.

23 listopada

Premier Chin Li Qiang spotykał się z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Johannesburgu, RPA,

Premier Chin Li Qiang powiedział, że rządy Chin i Niemiec powinny wspólnie wzmacniać dialog i komunikację oraz właściwie rozwiązywać swoje obawy.

Zauważając, że Chiny i Niemcy są dla siebie ważnymi partnerami gospodarczymi i handlowymi, Li powiedział, że od nawiązania stosunków dyplomatycznych 53 lata temu Chiny i Niemcy nieustannie wzmacniają dialog i współpracę, co skutecznie wspiera wspólny rozwój obu stron.

Zauważając, że w maju prezydent Chin Xi Jinping rozmawiał telefonicznie z Merzem, wytyczając kurs dalszego pogłębiania stosunków dwustronnych, Li powiedział, że wzajemny szacunek jest zasadą napędzającą stosunki chińsko-niemieckie, a współpraca korzystna dla obu stron jest ich cechą definiującą.

Rozwijanie stabilnego, zrównoważonego i wysokiej jakości wszechstronnego partnerstwa strategicznego jest zgodne z fundamentalnymi interesami obu narodów, powiedział.

Chiny są gotowe wzmacniać strategiczną komunikację z Niemcami, szanować wzajemnie swoje kluczowe interesy i główne obawy oraz umacniać polityczne fundamenty rozwoju stosunków dwustronnych, powiedział Li.

Li powiedział również, że oczekuje również, że obie strony będą rozszerzać pragmatyczną współpracę we wszystkich obszarach i nieustannie wzbogacać treść stosunków chińsko-niemieckich.

Li, powiedział Li, że oczekuje się, iż strona niemiecka będzie prowadzić racjonalną i pragmatyczną politykę wobec Chin, wyrażając oczekiwania wobec wysiłków Niemiec na rzecz pokonania przeszkód i presji przy promowaniu relacji dwustronnych, skupienia się na wspólnych interesach i umacnianiu fundamentów współpracy.

Chiny są gotowe współpracować z Niemcami, aby wykorzystać możliwości rozwojowe i wykorzystać innowacyjną współpracę z otwartym podejściem, powiedział chiński premier, przewidując postęp współpracy w rozwijających się dziedzinach, takich jak nowa energia, inteligentna produkcja, biomedycyna, technologia energii wodorowej i inteligentna jazda, aby promować transformację i modernizację przemysłową oraz aktywować nowy impuls do współpracy.

Merz zauważył, że od czasu nawiązania stosunków dyplomatycznych stosunki niemiecko-chińskie przeżywają solidny rozwój, z coraz bliższymi powiązaniami gospodarczymi i handlowymi oraz owocną współpracą w różnych dziedzinach.

Niemcy są również gotowe odegrać konstruktywną rolę w promowaniu dialogu UE-Chiny, dodał. Merz podkreślił również, że zarówno Niemcy, jak i Chiny są beneficjentami i zwolennikami globalizacji gospodarczej, a Niemcy są gotowe wzmacniać komunikację i koordynację z Chinami w sprawach międzynarodowych, chronić wolny handel i wielostronny system handlowy z WTO w centrum oraz promować pokój, stabilność i rozwój na świecie.

24 listopada

Całkowita zainstalowana moc wytwórcza energii w Chinach osiągnęła 3,75 miliarda kilowatów (kW) pod koniec października, co oznacza wzrost o 17,3 procent rok do roku, jak pokazały oficjalne dane z poniedziałku.

Moc energii słonecznej nadal napędzała rozwój, rosnąc o 43,8 procent rok do roku do 1,14 miliarda kW. Moc energetyki wiatrowej również odnotowała silny wzrost, zwiększając się o 21,4 procent do 590 milionów kW, według Narodowej Administracji Energetycznej (NEA).

Pod koniec września tego roku zainstalowana moc odnawialnej energii w Chinach osiągnęła prawie 2,2 miliarda kilowatów, co stanowi około 59,1 procent całkowitej zainstalowanej mocy energetycznej kraju, jak wykazały wcześniejsze dane NEA.

Kraj ten zbudował największy na świecie system energii odnawialnej. W pierwszych czterech latach okresu 14. Planu Pięcioletniego (2021-2025) zużycie energii na jednostkę produktu krajowego brutto w Chinach spadło o łącznie 11,6 procent. Chiny zobowiązały się przyspieszyć zieloną transformację we wszystkich obszarach i zbudować Piękne Chiny w ciągu najbliższych pięciu lat.

Zużycie energii elektrycznej w Chinach, będące kluczowym wskaźnikiem aktywności gospodarczej, odnotowało w zeszłym miesiącu dwucyfrowy wzrost, według wcześniejszych danych NEA.

24 listopada

Premier Chin wzywa G20 do dążenia do szerszej globalnej współpracy na rzecz rozwoju

Li wygłosił te uwagi podczas drugiej i trzeciej sesji 20. szczytu G20, zaplanowanego w Johannesburgu na sobotę i niedzielę.

W miarę jak wiele wyzwań, takich jak zmiany klimatu, kryzysy energetyczne i żywnościowe, nakładają się na siebie, społeczność międzynarodowa musi się zjednoczyć, by połączyć siły i rozwiązać problemy poprzez współpracę, powiedział Li.

Po pierwsze, Li wezwał wszystkie strony do wzmocnienia współpracy ekologicznej i ochrony środowiska oraz zwiększenia odporności rozwojowej.

Wezwał gospodarki G20 do przestrzegania ducha opartego na nauce i podtrzymywania zasady wspólnych, lecz zróżnicowanych odpowiedzialności w kwestiach związanych ze zmianami klimatu i ekologią.

W odniesieniu do współpracy w takich dziedzinach wszystkie strony powinny wykazać się odpowiedzialnością i działać szybko, powiedział.

Chiny są gotowe zwiększyć współpracę ze wszystkimi stronami w ramach Globalnych Ram Różnorodności Biologicznej Kunming-Montreal oraz przyspieszyć wdrażanie wyników 30. Konferencji Stron (COP30) Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, powiedział chiński premier.

Po drugie, Li wezwał do wysiłków na rzecz wzmocnienia współpracy w zakresie zielonej energii i promowania sprawiedliwej transformacji.

Wezwał do promowania globalnej współpracy w zielonym przemyśle, utrzymania stabilności i niezakłócanie  łańcuchów przemysłowych i dostaw oraz ułatwiania swobodnego przepływu i stosowania powiązanych technologii i produktów.

Chiny są gotowe nadal robić wszystko, co w ich mocy, aby wspierać transformację energetyczną różnych krajów, dodał.

Po trzecie, powiedział, że współpraca w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego powinna zostać wzmocniona, aby zapewnić stabilne dostawy.

Li wezwał do optymalizacji globalnego obiegu i dostaw żywności, wspierania partnerstw w zakresie kluczowych surowców, rozwoju otwartego, stabilnego i zrównoważonego globalnego rynku żywności oraz wzmacniania podaży dla krajów borykających się z niedoborami żywności.

Jednocześnie premier Chin wezwał G20 do wzmocnienia współpracy w dziedzinie nauki i technologii rolniczej, aby zwiększyć zdolności produkcyjne żywności.

24 listopada

Wicepremier Chin He Lifeng odbył  wideospotkanie z francuskim ministrem finansów Rolandem Lescure. Obie strony wymieniły się dogłębnymi opiniami na temat niedawnej współpracy gospodarczej i finansowej między oboma krajami, a także kwestii wspólnego zainteresowania.

Powiedział, że Chiny są gotowe współpracować z Francją w celu pogłębiania wymiany i współpracy w dziedzinie gospodarki i finansów, promowania ciągłych nowych osiągnięć w chińsko-francuskiej współpracy gospodarczej i handlowej oraz zapewnienia stabilności i pozytywnej energii dla gospodarki światowej.

Lescure powiedział, że Francja jest gotowa wzmocnić praktyczną współpracę z Chinami w zakresie gospodarki, handlu i inwestycji w dziedzinach gospodarki i finansów oraz promować dalszy postęp w relacjach gospodarczych i handlowych między oboma krajami.

Wartość międzynarodowego handlu towarami i usługami Chin osiągnęła w październiku prawie 4,29 biliona juanów (około 604,1 miliarda dolarów), jak wykazały oficjalne dane w piątek.

Z całkowitej wartości eksportu towarów wynosiło około 2,16 biliona juanów, a import przekroczył 1,52 biliona juanów, co dało nadwyżkę 641,3 miliarda juanów, według danych Państwowej Administracji Walutowej.

Eksport usług osiągnął 260,7 miliarda juanów, a import 340,4 miliarda juanów, co skutkowało deficytem 79,7 miliarda juanów, pokazują dane.

Konkretnie, usługi turystyczne odnotowały wartość handlową na poziomie 175,1 miliarda juanów w październiku, usługi transportowe 170,5 miliarda juanów, a telekomunikacyjne, komputerowe i informacyjne 65,8 miliarda juanów, wynika z danych.

W przeliczeniu na dolary amerykańskie, eksport towarów i usług z Chin wyniósł w październiku 341,6 miliarda dolarów, a import 262,5 miliarda dolarów, co dało nadwyżkę 79,2 miliarda dolarów, według administracji.

25 listopada

Atmosfera rozmowy telefonicznej między prezydentem Chin Xi Jinpingiem a prezydentem USA Donaldem Trumpem w poniedziałek była „pozytywna, przyjazna i konstruktywna” – powiedział rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Mao Ning.

Mao powiedział na regularnej konferencji prasowej, że ten telefon zainicjowała strona amerykańska. Powiedziała, że od drugiej kadencji prezydenta Trumpa szefowie państw Chińczycy i USA utrzymują częste kontakty.

Komunikacja między dwoma głowami państw w kwestiach wspólnego zainteresowania odgrywa kluczową rolę w stabilnym rozwoju stosunków chińsko-amerykańskich. stosunki, dodał Mao.

Xi mówi, że Chiny i USA powinny utrzymać impet w relacjach i iść naprzód we właściwym kierunku

Prezydent Chin Xi Jinping powiedział, że Chiny i Stany Zjednoczone powinny utrzymać tempo w relacjach i iść naprzód we właściwym kierunku, opierając się na równości, szacunku i wzajemnych korzyściach.Xi zauważył, że on i Trump odbyli udane spotkanie w Busan w zeszłym miesiącu i osiągnęli wiele ważnych wspólnych porozumień.

Trump zauważył, że prezydent Xi jest świetnym liderem, dodając, że bardzo cieszył się ze spotkania z Xi w Busan i w pełni podziela komentarze Xi na temat relacji obu krajów. Dodał, że obie strony realizują wszystkie elementy tego, na co obaj przywódcy się zgodzili w Busan. Chiny odegrały dużą rolę w zwycięstwie w II wojnie światowej, powiedział Trump, podkreślając, że Stany Zjednoczone rozumieją, jak ważna jest dla Chin kwestia Tajwanu.

Obaj prezydenci omówili także kryzys na Ukrainie. Xi podkreślił wsparcie Chin dla wszystkich działań sprzyjających pokojowi i wyraził nadzieję, że obie strony zawężą swoje różnice, osiągną sprawiedliwe, trwałe i wiążące porozumienie pokojowe w najbliższym czasie oraz rozwiążą kryzys u jego podstaw.

Od momentu, gdy Chiny wprowadziły cła antydumpingowe od 15,6% do 62,4% na europejską wieprzowinę, sytuacja na unijnym rynku wyraźnie się pogorszyła. Decyzja Pekinu uderzyła szczególnie w Hiszpanię, Francję i producentów podrobów – czyli części tuszy, które mają w Europie niską wartość, a w Chinach były kluczowym towarem eksportowym.

 Mięso, które wcześniej wysyłano na rynek chiński, zaczęło zostawać w Europie, tworząc presję na ceny i konkurencję między państwami członkowskimi. Belgijski rząd jako pierwszy zaapelował do UE, by odejść od indywidualnych negocjacji i stworzyć jeden wspólny front rozmów z Chinami. Według Brukseli różnicowanie ceł między firmami europejskimi prowadzi do osłabienia solidarności w UE.

Firmy, które współpracowały z chińskim dochodzeniem, otrzymały cła w wysokości ok. 15-32%, a te, które (z przyczyn formalnych) nie mogły w nim uczestniczyć, otrzymały maksymalną stawkę – ponad 60%. Belgia znalazła się właśnie w tej drugiej grupie, m.in. dlatego że od 2018 r. obowiązuje tam embargo ASF, uniemożliwiające aktywny udział w dochodzeniu.

Jednym z przykładów indywidualnej gry jest Hiszpania, która szybko wynegocjowała z Pekinem uznanie regionalizacji ASF. Dla Hiszpanów to ogromny sukces – bo to oni są największym eksporterem wieprzowiny w UE. Ale dla reszty Europy oznacza to coś innego: powstaje system dwóch prędkości, w którym część państw próbuje ratować własny eksport, a reszta zostaje z nadwyżkami mięsa na rynku wewnętrznym. Branża ostrzega, że takie podejście jest dokładnie tym, czego życzą sobie Chiny, bo osłabia siłę negocjacyjną UE jako całości.

To bardzo ważny sygnał dla Polski. Bo choć polska wieprzowina od dawna nie wraca na rynek chiński z powodu ASF, to skutki kryzysu cenowego odczuwamy równie mocno. Nadwyżki z Hiszpanii i Francji trafiają na rynek unijny – czyli również do nas, albo stwarzając presję konkurencyjną na rynkach, gdzie aktywnie wysyłamy wieprzowinę.

Już we wrześniu UPEMI ostrzegało, że polski rynek może zalać europejska nadwyżka. Dziś widzimy, że te prognozy zaczynają się sprawdzać. W pierwszym kwartale roku tylko 20% europejskiej produkcji trafiało na eksport, a uboje rosną. To oznacza jedno: nadpodaż będzie ciążyć na cenach. Porównując unijne ceny tuczników w połowie września a teraz – mamy różnicę ponad 20 eurocentów.

Pekin planuje zmniejszyć pogłowie loch o milion sztuk, aby podnieść własne ceny wieprzowiny. To element polityki ochrony rynku wewnętrznego. Z perspektywy Europy oznacza to, że cła mogą być początkiem dłuższej strategii, a nie chwilową reakcją na spór handlowy z UE.

25 listopada

Chiny rozszerzają dalsze dochodzenie w zakresie zabezpieczeń dotyczących importu wołowiny

Ministerstwo Handlu Chin poinformowało, że zdecydowało się na dalsze przedłużenie terminu dochodzenia w sprawie zabezpieczeń dotyczących importowanej wołowiny do 26 stycznia 2026 roku, powołując się na złożoność sprawy.

Śledztwo zostało pierwotnie rozpoczęte 27 grudnia 2024 roku. 6 sierpnia 2025 roku ministerstwo ogłosiło, że okres dochodzenia zostanie przedłużony do 26 listopada 2025 roku.

25 listopada

Eksport Pekinu osiągnął 462,2 miliarda juanów (64,7 miliarda dolarów) w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku, co jest rekordowym wynikiem w tym samym okresie i stanowi wzrost rok do roku o 2,1%, według Pekińskiej Służby Celnej.

W tym samym okresie import stolicy wyniósł 1,94 biliona juanów, a całkowity handel towarami zagranicznym sięgnął 2,41 biliona juanów. Pod względem kategorii handlowych, w pierwszych trzech kwartałach import i eksport Pekinu w ramach handlu przetwórczego osiągnął 168,98 miliarda juanów, co stanowi wzrost o 25,8% i stanowi 7% całkowitej wartości. Import i eksport w ramach handlu ogólnego osiągnął 1,96 biliona juanów, co stanowi 81,4%, podczas gdy handel logistyczny osiągnął 223,1 miliarda juanów, co stanowi 9,3%.

W pierwszych trzech kwartałach Pekin odnotował wzrost aktywności sektora prywatnego, a przedsiębiorstwa prywatne odnotowały łączny import i eksport na poziomie 332,33 miliarda juanów, co stanowi wzrost o 7% i stanowi 13,8% całkowitego handlu zagranicznego miasta. Ich eksport osiągnął 120,07 miliarda juanów, co stanowi wzrost o 27,7%, co jest o 18,9 punktu procentowego wyższe niż krajowy wskaźnik wzrostu eksportu przedsiębiorstw prywatnych.

Przedsiębiorstwa miejskie stały się głównymi motorami wzrostu eksportu w tym okresie. Ich eksport osiągnął 275,79 miliarda juanów, co oznacza wzrost o 11,7%. Udział tych przedsiębiorstw w całkowitym eksporcie Pekinu wzrósł do 59,7%, co przyczyniło się do ogólnego wzrostu eksportu regionu o 6,4 punktu procentowego.

Jednocześnie handel Pekinu z partnerami Pasa i Szlaku osiągnął 1,43 biliona juanów w pierwszych trzech kwartałach, co stanowi 59,4% całkowitego handlu zagranicznego regionu. Głównymi partnerami handlowymi były UE, ASEAN, Irak i Szwajcaria, o wolumenach handlu odpowiednio 243,74 miliarda juanów, 157,96 miliarda juanów, 135,06 miliarda i 132,65 miliarda juanów.

W pierwszych trzech kwartałach Pekin przyspieszył rozwój nowych czynników napędowych i korzyści eksportowych, a nowe technologie i produkty pojawiały się szybko. Wśród nich przemysł motoryzacyjny stał się głównym uczestnikiem wzrostu eksportu regionalnego. Eksport samochodów i części samochodowych podniósł regionalny wzrost eksportu o 1,5 punktu procentowego, a ich łączny udział wzrósł do 8,2%. Eksport modnych zabawek, układów scalonych i urządzeń medycznych utrzymał silny tempo wzrostu, łącznie przyczyniając się do wzrostu eksportu o 1 punkt procentowy i zwiększając swój łączny udział do 6,4%. Eksport agregatów turbin wiatrowych i modułów LCD z płaskimi ekranami podniósł łączny wzrost eksportu o 0,7 punktu procentowego, podnosząc łączny udział do 2,3%.

25 listopada

Stal za regulacje. Waszyngton stawia Brukseli nowe warunki

Unia Europejska ponawia presję na USA w sprawie cięć ceł na stal i aluminium, ale Waszyngton odpowiada żądaniem zmian w unijnych przepisach cyfrowych. Amerykanie uzależniają wdrożenie lipcowego porozumienia handlowego od „zrównoważonych” regulacji dotyczących sektora cyfrowego

Administracja Donalda Trumpa w lipcu nałożyła 15-proc. cła na większość towarów z UE, podczas gdy Bruksela zgodziła się na szerokie otwarcie swojego rynku na produkty z USA. Aby porozumienie weszło w życie, zgodę musi jednak wyrazić Parlament Europejski i rządy państw członkowskich — co może potrwać do marca lub kwietnia 2026 r. Jak przyznają unijni dyplomaci, opóźnienie wywołało irytację Waszyngtonu.

Jednocześnie USA podtrzymują obowiązujące wcześniej 50-proc. cła na stal i aluminium z UE, rozszerzone od sierpnia także na 407 produktów „pochodnych”, takich jak motocykle czy lodówki. Dla europejskiego przemysłu — od hutnictwa po sektor AGD — oznacza to realny wzrost kosztów eksportu na amerykański rynek.

Reakcja Waszyngtonu na najnowszy apel UE była jednoznaczna. Sekretarz handlu Howard Lutnick stwierdził, że obniżka ceł nie jest możliwa, zanim Bruksela nie przeanalizuje i nie zmieni swoich przepisów dotyczących sektora cyfrowego. Jak wskazał, USA oczekują „zrównoważonych” regulacji, a dopiero potem będą gotowe rozmawiać o stali i aluminium.

Choć przedstawiciel USA nie wskazał konkretnych zmian, dał do zrozumienia, że Waszyngton liczy na złagodzenie przepisów, które — zdaniem administracji Trumpa — nadmiernie uderzają w amerykańskie firmy technologiczne. Amerykanie od dawna krytykują unijny pakiet regulacji, w tym przepisy nakładające obowiązki na platformy internetowe w obszarze moderacji treści czy kontroli dominacji rynkowej – czytamy.

Unia Europejska musi obniżyć cła na amerykański import przemysłowy i rolny, zanim Waszyngton zniesie kolejne taryfy na europejski eksport — powiedział amerykański przedstawiciel handlowy Jamieson Greer.

Po spotkaniu ze swoimi europejskimi odpowiednikami w Brukseli Jamieson Greer oznajmił, że Waszyngton nie zwolni towarów z UE z ogólnego 15-procentowego cła, dopóki Bruksela nie wdroży swojej części wspólnego oświadczenia UE–USA uzgodnionego tego lata.

Waszyngton wywiązał się już ze swojej obietnicy obniżenia ceł na eksport samochodów z UE z 27,5 proc. do 15 proc. Komisja Europejska nie zrealizowała jednak jeszcze swojej zapowiedzi obniżenia ceł na wszystkie amerykańskie produkty przemysłowe oraz część produktów rolno-spożywczych, w tym nabiał, orzechy oraz niektóre owoce i warzywa.

Bruksela przedłożyła w sierpniu projekt legislacyjny mający obniżyć cła na produkty z USA, ale zarówno Rada, jak i Parlament Europejski musi go jeszcze zatwierdzić. Choć Rada sygnalizuje, że nie zamierza wprowadzać większych zmian w propozycji, Parlament jest gotów „ulepszyć” porozumienie handlowe. Trudno jest przejść do innych kwestii lub do szerszego zakresu gospodarki, zanim nie wdrożymy w pełni pierwszej części porozumienia – powiedział Greer. Dodał, że USA wywiązały się ze swojej części umowy, obniżając cła na europejskie samochody. Unia Europejska prowadzi swój proces legislacyjny w Parlamencie Europejskim w celu obniżenia ceł. Wszystko zmierza we właściwym kierunku. Musimy jednak mieć to w pełni pod kontrolą, zanim będziemy mogli prowadzić tego rodzaju rozmowy — do których jesteśmy gotowi – podkreślił.

26 listopada  Xinhua,

Chiny realizują strategię równoważenia wzrostu importu i eksportu, co jest zgodne z ich 15. Planem Pięcioletnim (2026-2030) i ma na celu napędzanie wysokiej jakości rozwoju w kraju, jednocześnie przyczyniając się do globalnej stabilności gospodarczej.

W 2024 roku całkowita wartość importu i eksportu towarów do Chin przekroczyła 43 biliony juanów (około 6,07 biliona dolarów amerykańskich), ustanawiając nowy rekord historyczny. Eksport osiągnął 25,45 biliona juanów, co oznacza osiem kolejnych lat wzrostu, podczas gdy import wyniósł 18,39 biliona juanów. Nadwyżka handlowa przekraczająca 7 bilionów juanów przyciągnęła szeroką uwagę.

Urzędnik z Generalnej Administracji Celnej powiedział, że Chiny nie dążą do nadwyżek handlowych. Skala eksportu, importu i bilansu handlowego wynika z kombinacji czynników, w tym podaży i popytu międzynarodowego, podziału pracy w obrębie przemysłu oraz konkurencji rynkowej.

Chen Hongna z  Development Research Center Rady Państwa, powiedział, że nierównowaga handlowa to globalne wyzwanie, podkreślając, że wynika nie tylko z obiektywnych praw gospodarczych, ale także z przewag porównawczych i czynników makroekonomicznych krajów.

„W oparciu o własne potrzeby rozwojowe Chin, nacisk na zrównoważony rozwój importowo-eksportowy ma na celu pobudzenie wzrostu konsumpcji krajowej i transformację przemysłową poprzez import, dzielenie się możliwościami rozwojowymi z partnerami handlowymi, co łagodzi nierównowagę handlową i wzmacnia zdolności proaktywnej reakcji” – powiedział Chen.

W tym celu Chiny wdrażają konkretne działania, w tym promowanie dywersyfikacji rynku, integrację handlu krajowego i zagranicznego, rozszerzanie handlu towarami pośrednimi i zielonym handlem, energiczny rozwój handlu usługowego, poprawę systemu zarządzania negatywnymi listami dla transgranicznego handlu usługowego oraz uporządkowane rozszerzanie otwarcia sektora cyfrowego.

Celowane środki mają na celu stabilizację eksportu poprzez zwiększenie odporności na wstrząsy i adaptację do zmian regulacyjnych, a także zwiększenie importu kluczowych wysokiej jakości towarów i usług.

Chiny stworzyły rozbudowaną sieć krajowych, regionalnych i internetowych platform mających na celu rozszerzenie importu, a tego przykładem jest China International Import Expo (CIIE).

Jako pierwsze na świecie krajowe targi importowe, CIIE osiągnęło łącznie planowane transakcje przekraczające 583 miliardy dolarów amerykańskich w ciągu ośmiu sesji. Łączna wartość transakcji na ósmym CIIE, który zakończył się na początku tego miesiąca, osiągnęła rekordowy poziom 83,49 miliarda dolarów amerykańskich, co stanowi wzrost o 4,4 procent w porównaniu z poprzednim wydaniem.

Minister handlu Chin Wang Wentao powiedział w październiku, że wysokie standardy otwarcia stały się ważnym przedsięwzięciem, które przynosi korzyści zarówno Chinom, jak i światu. W 2024 roku Chiny były głównym partnerem handlowym dla ponad 150 krajów i regionów.

W okresie 14. Planu Pięcioletniego (2021-2025) wartość importu towarów i usług ma przekroczyć 15 bilionów dolarów amerykańskich, według Wanga. Inwestycje zagraniczne Chin przekazały krajom goszczącym ponad 300 miliardów dolarów amerykańskich wpływów podatkowych, tworząc znaczne możliwości zatrudnienia oraz wspierając lokalną industrializację i modernizację

Eksperci branżowi uważają, że wraz z postępem w procesie otwierania się na wysokie standardy w Chinach konieczne jest stabilizowanie eksportu przy jednoczesnym zwiększaniu importu.

„W ciągu najbliższych pięciu lat, gdy popyt zewnętrzny przestanie być jedynym filarem wzrostu, Chiny będą synergicznie łączyć szersze otwarcie z wzmocnionym rynkiem krajowym, aby dążyć do bardziej zrównoważonego wzrostu zarówno eksportu, jak i importu,” podał raport KPMG China, który podkreśla, że ogromny popyt rynkowy i efektywne wsparcie łańcucha przemysłowego będą nadal dostarczać międzynarodowym korporacjom szersze możliwości rozwoju.

26 listopada

Stany Zjednoczone ogłosiły, że przedłużą wyłączenia taryfowe związane z tzw. dochodzeniem Sekcji 301 w sprawie praktyk Chin dotyczących transferu technologii i własności intelektualnej.

Biuro Przedstawiciela Handlowego USA podało w komunikacie prasowym, że przedłuża 178 wyłączeń taryfowych z dochodzenia, przesuwając datę wygaśnięcia z 29 listopada tego roku na 10 listopada 2026 roku.

27 listopada

Chiny mają poważne obawy dotyczące części malezyjsko-amerykańskiej porozumienie o wzajemnym handlu, poinformowało w czwartek Ministerstwo Handlu.

Chociaż Chiny z zadowoleniem przyjmują działania Malezji w rozwiązywaniu różnic z innymi krajami poprzez umowy handlowe, taki pakt nie może hamować rozwoju globalnego handlu ani współpracy regionalnej, ani nie powinien szkodzić interesom Chin, powiedział rzecznik ministerstwa w odpowiedzi na zapytanie mediów.

Rzecznik wygłosił te uwagi po dwustronnej komunikacji w sprawach istotnych między urzędnikami ministerstwa handlu a Ministerstwem Inwestycji, Handlu i Przemysłu Malezji w Pekinie 25 listopada. Chiny wezwały Malezję do rozważenia własnych długoterminowych interesów i właściwego rozwiązania tej sprawy, powiedział rzecznik. W odpowiedzi Malezja przedstawiła punkt po punkcie wyjaśnienia dotyczące obaw Chin. Według rzecznika zauważono również, że ceni długoterminowe partnerstwo z Chinami i jest gotowe kontynuować pogłębianie dwustronnej współpracy gospodarczej i handlowej.

27 listopada

Unia Europejska jest gotowa współpracować z Chinami, aby pomóc złagodzić napięcia w sporze dotyczącym Nexperii, chińskiej firmy półprzewodnikowej należącej do Chin w Holandii, ponieważ kwestia ta wymaga dokładnego rozwiązania, powiedział wysoki rangą urzędnik Komisji Europejskiej.

Podczas rozmowy wideo z ministrem handlu Wang Wentao europejski komisarz ds. handlu i bezpieczeństwa ekonomicznego Maros Sefcovic wyraził uznanie za wysiłki Chin na rzecz rozwiązania sporu dotyczącego Nexperii oraz pomocy w zapobieganiu kryzysowi w globalnym łańcuchu dostaw półprzewodników, zgodnie z oświadczeniem wydanym przez Ministerstwo Handlu.

Wang powiedział, że niedawne zawieszenie przez rząd Holandii nakazu administracyjnego wobec Nexperii stanowi tylko niewielki krok w kierunku właściwego rozwiązania.

Jednak niewłaściwa interwencja administracyjna i sądowa Holandii w działalność firmy nie została zniesiona, globalny łańcuch dostaw półprzewodników wciąż nie wrócił do normy, a znaczące niepewności pozostają – powiedział Wang.

Chiny mają nadzieję, że UE odegra konstruktywną rolę, naciskając na rząd Holandii do jak najszybszego przedstawienia realnego rozwiązania, tworząc sprzyjające warunki dla firm do prowadzenia konsultacji wewnętrznych, dodał. Obie strony zgodziły się, że firmy, a nie rządy, powinny odegrać kluczową rolę w rozwiązaniu sporu dotyczącego Nexperii i wspólnie będą zachęcać je do jak najszybszego rozpoczęcia konstruktywnych rozmów w celu osiągnięcia długoterminowego rozwiązania oraz przywrócenia stabilności i sprawnego funkcjonowania globalnego łańcucha dostaw półprzewodników. Obie strony wymieniły także poglądy na temat kwestii związanych z kontrolą eksportu między Chinami a UE, jak podano w oświadczeniu.

American Signature Inc. złożyła wniosek uruchomienie procedury upadłościowej w ramach tzw. Rozdziału 11.

Firma planuje zamknięcie 33 spośród ponad 120 placówek – to część procesu restrukturyzacyjnego, który ma uchronić sieć przed całkowitą likwidacją.

Sieć zanotowała spadek sprzedaży z około 1,1 mld USD w 2023 roku    do około 803 mln USD w roku 2025.

Wśród głównych powodów cięć firma wskazuje m.in. na kryzys mieszkaniowy, wysokie stopy procentowe i rosnące cła związane z polityką obecnej administracji Białego Domu.

27 listopada

Premier Kanady Mark Carney oraz premier bogatej w ropę Alberty, Danielle Smith, podpisali memorandum o współpracy, którego celem jest budowa rurociągu prowadzącego do wybrzeża Pacyfiku. Projekt miałby umożliwić Kanadzie dywersyfikację eksportu ropy poza Stany Zjednoczone — w stronę rynków azjatyckich — i ograniczyć zależność od jednego odbiorcy. Decyzja ta wywołała jednak poważne napięcia wewnątrz rządu federalnego. Dokument przewiduje m.in. możliwość modyfikacji obowiązującego zakazu ruchu tankowców u części wybrzeży Kolumbii Brytyjskiej, jeśli projekt rurociągu dojdzie do skutku.

Carney podkreśla, że jego rząd dąży do podwojenia eksportu Kanady na rynki inne niż amerykański w ciągu najbliższej dekady. Jego zdaniem amerykańskie cła i zmiany w polityce handlowej USA coraz bardziej zniechęcają inwestorów.

„Ponad 95 procent naszego eksportu energii trafiało do Stanów Zjednoczonych. Ta ścisła współzależność — dawniej nasza siła — dziś stała się słabością” — powiedział premier.

Rurociąg do wybrzeża Pacyfiku miałby również ograniczyć tzw. dyskonto cenowe, z jakim kanadyjska ropa sprzedawana jest obecnie na rynku amerykańskim.

Rząd federalny Kanady zamknął okres od kwietnia do września deficytem budżetowym w wysokości 16,1 mld dolarów. To wyraźnie więcej niż 13,0 mld dolarów deficytu odnotowanego w analogicznym okresie rok wcześniej — wynika z najnowszego miesięcznego raportu fiskalnego Ministerstwa Finansów.

Dane pokazują, że mimo wzrostu dochodów państwa, tempo wydatków nadal przewyższa wpływy do budżetu.

W ciągu sześciu miesięcy dochody rządu wzrosły do 238,2 mld dolarów, wobec 232,4 mld rok wcześniej. Wzrost ten był napędzany przede wszystkim przez wyższe wpływy z ceł importowych, wprowadzonych w odpowiedzi na amerykańskie taryfy, a także większe dochody z podatków korporacyjnych i podatku dochodowego od osób fizycznych.

Choć wpływy podatkowe rosły, nie wystarczyły one do zrównoważenia zwiększonych wydatków publicznych.

Wydatki programowe — z wyłączeniem strat aktuarialnych — wyniosły 224,2 mld dolarów, wobec 215,2 mld dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku. Wzrost ten wynikał głównie z większych bezpośrednich wydatków rządowych, wyższych transferów dla osób prywatnych oraz zwiększonego wsparcia finansowego dla prowincji, terytoriów i samorządów.

Te pozycje pozostają jednymi z największych obciążeń dla federalnego budżetu.

Po stronie pozytywów znalazły się koszty obsługi długu publicznego. Wyniosły one 27,6 mld dolarów, wobec 28,2 mld dolarów rok wcześniej.

Rosnący deficyt w pierwszej połowie roku budżetowego pokazuje skalę wyzwań, przed jakimi stoi rząd federalny — zwłaszcza w warunkach napięć handlowych z USA, zwiększonych transferów socjalnych oraz kosztów utrzymania zadłużenia w zmieniającym się otoczeniu gospodarczym.

Pierwszy od czterech lat spadek sprzedaży w Black Friday i to aż o 4%..

Sezon świątecznych zakupów 2025 już się rozpoczął, a wielu sprzedawców detalicznych rozpoczęło wyprzedaże jeszcze przed Black Friday, który miał miejsce 28 listopada. Sprzedawcy detaliczni mogą być zmuszeni do utrzymania obniżek cen produktów przez cały okres świąteczny, ponieważ konsumenci deklarują, że planują wydać mniej podczas słynnego weekendu zakupowego w tym roku. Black Friday pozostaje jednym z kluczowych dni zakupowych w roku, podczas którego sprzedawcy detaliczni oferują produkty po obniżonych cenach, a w USA wiele osób ma wolne od pracy. Z nowego badania przeprowadzonego przez Deloitte wynika, że konsumenci mogą wydać mniej podczas tegorocznego weekendu zakupowego, który trwa od 28 listopada do poniedziałku 1 grudnia (znanego również jako Cyber Monday). Według badania konsumenci planują wydać średnio 622 $ w ciągu weekendu. To spadek o 4% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to pierwszy od czterech lat spadek średnich wydatków odnotowany w corocznym badaniu Deloitte. Pozytywnym aspektem dla sprzedawców detalicznych w badaniu była liczba osób, które planują robić zakupy w ten weekend. 82% respondentów stwierdziło, że planuje zrobić zakupy, co stanowi wzrost w porównaniu z 79% w zeszłym roku. Konsumenci z pokolenia Z i Milenialsi planują utrzymać wydatki na tym samym poziomie co w zeszłym roku. Konsumenci z pokolenia X deklarują, że w ten weekend wydadzą o 9% mniej. Największe cięcia wydatków planuje grupa osób z pokolenia baby boomers, która zamierza wydać o 12% mniej w ten weekend. W podziale na przedziały wynagrodzeń konsumenci zarabiający mniej niż 50 000 $ rocznie deklarują, że w ten weekend wydadzą o 12% mniej. Co może być zaskoczeniem dla niektórych, grupa osób zarabiających 200 000 $ lub więcej zamierza wydać w ten weekend o 18% mniej niż w zeszłym roku. Konsumenci zarabiający od 100 000 do 199 000 $ rocznie są jedyną grupą, która według prognoz wyda więcej. Jak wynika z badania, zakupy w Black Friday w tej grupie demograficznej wzrosną o 5% w ujęciu rok do roku. W związku z wieloma trwającymi promocjami i rozpoczęciem zakupów przez konsumentów, w badaniu wykazano, że 47% konsumentów stwierdziło, iż w okresie świątecznym 2025 r. ceny są wyższe niż w zeszłym roku. Sondaż wykazał ponadto, że 34% konsumentów stwierdziło, że w tym roku sprzedawcy detaliczni oferują niższe rabaty w porównaniu z rokiem 2024.

Z badania wynika również, że na zmniejszenie wydatków w Black Friday w tym roku miały wpływ dwa istotne czynniki:

wyższe koszty utrzymania (69%) oraz

• ograniczenia finansowe (43%)

Najpopularniejsze kategorie produktów wśród weekendowych kupujących w badaniu:

odzież (76%),

• elektronika (56%),

• zabawki (52%) oraz

• karty podarunkowe (51%).